"To tak, jakby piłkarska Wisła Kraków sięgnęła po Ronaldinho"

Czyli o spektakularnym transferze jaki kroi się w PlusLidze.

 

 

Ledwie opadły emocje po końcowych rozstrzygnięciach na boiskach ligowych, a na jeszcze nieostudzone kibicowskie głowy spływają teraz ekscytujące doniesienia z karuzeli transferowej. Największą armatę wytacza świeżo upieczony wicemistrz Polski, Aseco Resovia Rzeszów, który podobno jest mocno zainteresowany pozyskaniem Ronaldinho siatkówki, jak nazywają go polscy eksperci, w tym cytowany przez nas w tytule specjalista telewizji Polsat, Marcin Lepa.

 

Nie będziemy Was dłużej zwodzić i powiemy szybko o kogo chodzi. A zatem jest szansa, że już w przyszłym sezonie zobaczymy na polskich boiskach (intensywne odgłosy werbli)...Ivana Miljkovica!

 

Za sprowadzeniem gwiazdy serbskiej i światowej siatkówki gorąco optuje trener rzeszowskiej drużyny, Ljubomir Travica, który miał do czynienia z Miljkovicem w czasach, gdy prowadził serbską reprezentację. My z Ivanem do czynienia (niestety!) póki co nie miałyśmy, ale też gorąco optujemy. Bardzo gorąco.

 

I tylko to określenie - Ronaldinho siatkówki- jakieś takie nienajszczęśliwsze. Wiadomo, że chodzi o umiejętności, których serbskiemu siatkarzowi z pewnością nie brakuje, ale nie zapominajmy, że mamy do czynienia z prawdopodobnie najlepszym torsem w historii męskiej piłki siatkowej. "Ronaldinho siatkówki" może być zatem nieco mylące.

 

Niestety, na drodze ku szczęściu ostatecznemu i grze Ivana w polskie lidze stanąć może jeden malutki szczególik- pieniądze. To co dziewczyny, jakaś zrzutka?

 

ruby blue