Sport.pl

Sportowy alfabet Diego: od A do Z

Najprzystojniejszy brazylijski piłkarz Werder Bremy zdradza swoje sekrety.

 

 

Apetyczna sesja zdjęciowa. Tak na dobry początek.

 

 

Bianconeri. Ostatnio wiele mówiło się, jakoby Diego znajdował się na wysokiej pozycji na liście życzeń Claudio Ranieriego, a po jego świetnych wynikach w lidze można się spodziewać, że do Turynu może trafić już niebawem, bo w letnim okienku transferowym.  

Connor Sarah. Piłkarz podczas swojego pobytu w Niemczech miał przyjemność poznać tę popularną piosenkarkę. Poznać na tyle dobrze, że wokół zaczęto mówić o romansie pomiędzy nimi, jednak oboje uparcie wszystkiemu zaprzeczali, utrzymując że są tylko i wyłącznie dobrymi przyjaciółmi. Taa... też chciałybyśmy mieć takich przyjaciół  

 

 

Dolce&Gabbana, Nasz przystojny Brazylijczyk z tymi słynnymi projektantami jest związanym kontraktem reklamowym i tym samym zobowiązany do noszenia jego ubrań i używania perfum. My tam nie mamy nic przeciwko, a nawet jesteśmy za.  

 

Edukacja. Swoja piłkarską karierę, podobnie jak legendarny brazylijskie piłkarz, Pele, zaczynał właśnie w klubie Santos FC, gdzie jego potencjał i talent zostały dostrzeżone przez FC Porto i tam też wkrótce Diego został sprowadzony.  

 

 


Fani. Oczywiście swoich wielbicieli szanuje, docenia i stara się jak może utrzymywać z nimi kontakt i odpisywać na wszystkie otrzymane listy. Podobno wszystkie prezenty i listy zatrzymuje, dla tego jest szanse, że nasza różowa koperta ze zdjęciem i numerem telefonu gdzieś tam sobie leży w jego szufladzie. Jednak mimo,a może z powodu tego wszystkiego, Diego czuje się trochę osaczony i przyznaje, że już kilka razy przez natarczywych fanów musiał zmieniać numer telefonu. Biedaczek. 

Gra w kadrze Brazylii  od najmłodszych lat była największym marzeniem Diego. Chłopak jednak jest na tyle utalentowany, że na jego realizację nie musiał długo czekać i już 30 kwietnia 2003 roku w spotkaniu z Meksykiem zadebiutował w drużynie Canarinhos. Od tamtej pory zaliczył ponad trzydzieści występów i jest jednym z podstawowych zawodników reprezentacji.

 

Hobby. Kiedy nie pracuje nad idealną rzeźbą ciała i umiejętnościami na treningu chętnie chodzi na plażę, pływa w basenie, ogląda filmy, surfuje po internecie lub jeździ na rowerze.  

 

Igrzyska Olimpijskie w Pekinie - jako gracz U-23 został powołany do kadry Brazylii i wraz z nią wywalczył brązowy medal.  

 

Jedzenie - najlepsze to oczywiście to ugotowane przez mamę, a w szczególności ryż, fasola i wołowina.

 

Kolega z kadry - Ronaldo. Król Strzelców z Mistrzostw Świata w 2002 roku od dawna był idolem piłkarza Werder Brema i ten nie przestał mu nawet kibicować, kiedy na jaw wyszła słynna afera z prostytutką-transwestytą, a nawet zapalczywie bronił kumpla, tłumacząc, że to musiało być zwykłe nieporozumienie. Ronaldo, powinieneś go docenić, bo takich przyjaciół, którzy w imię męskiej solidarności będą udawać głupich, ślepych i głuchych, to ze świecą szukać.  

 

Leticia Bruna, fizjoterapeutka, lat 24, znana również z roli eks-dziewczyny Diego.  

 

Muzyka. Jego ulubione gatunki to rap i pagode, a wykonawcy to Eminem, Alicia Keys i Lecy Brandao. Dziwne, ale nie wspominał nic o Sarze Connor.

 

Naturalny wdzięk. Tylko spójrzcie na to:

 

 
Osobowość. Sam o sobie mówi że jest romantyczny, przyjazny i przy tym kreatywny. Podobno ma też wady wadę - na przykład jest niecierpliwy - ale to nam akurat nie jest w stanie przeszkodzić. 

Pierwszy pocałunek Diego miał miejsce już wówczas, gdy piłkarz miał 7 lat. Od razu zaprzeczamy, nie, to nie byłyśmy my, i tak, bardzo zazdrościmy tej małej szczęściarze. 

Rodzina. Jak dla każdego Brazylijczyka, tak i dla Diego rodzina pełni bardzo ważną rolę. Ojciec piłkarza, Silverio Djair da Cunha, jest inżynierem, a matka, Cecilia Ribas de Cunha, pracuje w administracji. Diego ma również dwie siostry (i, niestety, ani jednego brata): 32-letnią Daiane i 28-letnią Djnanę. A tutaj cała szczęśliwa rodzinka da Cunha w komplecie:


Serie A. To właśnie tę ligę Brazylijczyk uważa za najlepszą na świecie i najbardziej dla niego atrakcyjną - czyżby przeczuwał rychłe przenosiny do słonecznej Italii ?  

 

Tyciprzystojniaczek, czyli niski wzrost, wielkie ciacho - Diego mierzy jedyne 173 cm, ale co tam, dla niego mogłybyśmy nawet zrezygnować w chodzenia na szpilkach.

 

Ubrania. Diego preferuje te znacznie bardziej eleganckie, w jego ulubionych kolorach - czarnym i białym - i tak często, jak tylko może, przywdziewa swoje apetyczne ciało w garnitur. Najlepiej oczywiście taki z Dolce&Gabbany.

 

Werder Brema. Niemiecki klub sprowadził Brazylijczyka w 2006 roku za 6 mln euro i patrząc na jego statystyki choćby w sezonie 2006/07 (strzelił trzynaście goli) i tytuł najlepszego gracza Bundesligi, trzeba przyznać, że kwota zwróciła się co do gorsza.  

 

Zwierzaki. Brazylijczyk jest szczęśliwym posiadaczem dwóch psów - Anny i Bobby'ego.

 

Marina

 

Więcej o: