Gdzie ci mężczyźni?

Dzięki dochodzeniu dziennikarzy Daily Mail, którzy piłkarzy zważyli, zmierzyli i obliczyli średnią ich muskułów - już wiemy.

 

 

Jaki jest koń, każdy widzi. Nie każdy jednak swemu oku wierzy (a kobiecej intuicji, nie wiedzieć czemu, jeszcze mniej) i woli zrobić np. tabelki, wykresy, tudzież inne skomplikowane wyliczenia, na podstawie których - czarno na białym - będzie mógł ostatecznie orzec, którzy to piłkarze są najlepiej zbudowani. Tak uczynili właśnie brytyjscy dziennikarze, którzy swym "szkiełkiem i okiem" przyjrzeli się finałowej czwórce Ligii Mistrzów. Z tych obliczeń wyszło im, że średnio najlepsze warunki fizyczne mają piłkarze...uwaga, uwaga...Chelsea. Przeciętny zawodnik The Blues mierzy bowiem około 186 cm i waży 87 kilogramów, czyli jakieś trzy centymetry i siedem kilko więcej niż następny na liście Manchester United. Statystyki okazały się niestety bezlitosne do boskiej Barcelony, która w tym zestawieniu wypadła najgorzej - jej piłkarze ważą bowiem średnio zaledwie siedemdziesiąt i pół kilo i mierzą 180 cm.

 

Bogatsze zatem w tę wiedzę - choć jako czujne obserwatorki, których uwadze nie ujdzie nawet jeden nagi męski tors, oczywiście wiedziałyśmy o tym doskonale - będziemy z tym większą uwagą śledzić poczynania Lamparda i spółki. Musimy jednak przyznać, że mimo owych cennych danych, zdecydowanie wolimy tradycyjny sposób oceniania  warunków fizycznych piłkarzy, przede wszystkim podczas wymiany koszulek.

 

Zresztą już niebawem będziemy miały okazję przekonać się, czy faktycznie wzrost i waga przełożą się na jakość gry - w środę zmierzą się bowiem zwycięzca owego rankingu - Chelsea i przegrany - Barcelona. Co zdecyduje?

 

bint