Wesley Sneijder i gwiazda tenisa

Czyli nowa miłość piłkarza Realu Madryt, dla której Wesley rzekomo porzucił żonę i dziecko.

 

 

Nigdy nie lubiłyśmy i rzewnymi łzami opłakiwałyśmy każdy pomysł któregokolwiek z naszych ulubionych ciach, polegający na porzuceniu słodkiego życia singla, ustatkowaniu się i założeniu rodziny. Kiedy jednak po przepłakanych wieczorach i nieprzespanych nocach pogodzimy się ze stratą kolejnego sportowca, czujemy pewien dyskomfort psychiczny, gdy nasze ciacho, swoim postępowaniem i nieumiejętnością okiełznania żądz, zmusza nas do kobiecej solidarności z paniami, które jeszcze do niedawna były naszymi śmiertelnymi wrogami. Niestety, życie bywa przewrotne. Tak właśnie podobno stało się w przypadku piłkarza Realu Madryt, Wesley'a Sneijdera i jego małżonki.

 

Uroczy Holender, który czas jakiś temu sakramentalne "tak" powiedział niejakiej Ramonie, z którą też ma synka Jessey'ego, postanowił, wzorem wielu innych sław, zamienić swoją połowicę na inny model. W tym przypadku model to nie byle jaki, bo jest nim gwiazda słowackiego tenisa, Daniela Hantuchova. Podobno para poznała się na stadionie Santiago Bernabéu i od tamtego czasu żyć bez siebie nie może. Niestety, jak to w takich sytuacjach bywa, teraz żyć w Hiszpanii nie może biedna Ramona, która zabrała synka i zdecydowała się wrócić do Holandii.

 

Oczywiście, szczerze współczujemy byłej/jeszcze obecnej pani Sneijder. Niestety, nową wybrankę jednego z najniższych piłkarzy też nie czekają wyłącznie przyjemności. Po pierwsze, wyższa o całe 5 centymetrów od Wesley'a, będzie musiała pożegnać się ze wszystkimi swoimi szpilkami (no chyba, że pożyczy je Sneijderowi). Po drugie, będzie musiała uważać, by ów związek nie zaowocował skrzywieniem kręgosłupa (o psychice nie wspominamy) lub zwykłym garbem. Po trzecie, będzie musiała uważać na nas, a to dużo groźniejsze niż wyżej wymienione nieszczęścia razem wzięte.

 

O ile w ogóle ta plotka to prawda.