Wybieramy Najbardziej Ciachową Drużynę Ekstraklasy - odc.7 - Jagiellonia Białystok

W słowniku przysłów i synonimów powoli kończą się nam hasła związane z poszukiwaniem, szukaniem, wędrówką i tułaczką, a my wciąż przemierzamy boiska, szatnie, ośrodki treningowe i propozycje naszych czytelniczek w poszukiwaniu Najbardziej Ciachowej Drużyny Ekstraklasy.

 

 

Dziś propozycja Nicolle, która zaproponowała nam kandydaturę Jagiellonii Białystok, uprzejmie wskazując najbardziej smakowite kąski z białostockiego zespołu. A jeśli Wy również chcecie zobaczyć swoją drużynę w naszym ciachowym wydaniu, przysyłajcie swoje propozycje na adres: ciacha@g.pl.

 

Jagiellonia to drużyna, która na wiosnę zareagowała podobnie jak my, czyli z wielkim ożywieniem i radośnie przystąpiła do zdobywania punktów i marszu w górę tabeli. Efekt? 7. miejsce, a na koncie wygrana z Legią i remis z Lechem.

 

Ponadto Jagiellonia posiada bardzo gustowne, żółto - czerwone barwy, malowniczo położony stadion i przystojnego, bardzo troskliwego trenera:

 

 

Oprócz trenera, jak podaje Nicolle, warto zawiesić oko także na kilku innych przystojniakach, zakrzyknijmy więc za kibicami Jagi: "Jot jot jot ka ka - Jagiellonia? Ciacha!"

 

Ciacho w bramce - Rafał Gikiewicz. To idzie młodość, młodość i uroda, bowiem od tego sezonu Rafałowi udało się "awansować" na podstawowego bramkarza Jagiellonii.

 

 

 

Ciacho z Realu Madryt - Szymon Matuszek. Tak, tak drogie Panie, młodziutki Szymon zdążył już zaliczyć przygodę z "Królewskimi" i bynajmniej nie chodzi tu o kilka takich Królewskich, a o drużynę Realu Madryt C. Obok koszulki, o przywdzianiu której marzą tysiące chłopców na świecie (a o której zdejmowaniu marzy jeszcze więcej dziewcząt), Szymon przywdziewa też regularnie trykot z orzełkiem, występując w młodzieżowych reprezentacjach Polski.

 

 

 

Ciacho marnotrawne - Kamil Grosicki. Jeszcze do niedawna "niesforne dziecko" warszawskiej Legii i stały bywalec kasyn, po pobycie na Zachodzie odradza się w Jagiellonii pod okiem trenera Probierza i strzela coraz więcej bramek. Cóż, pod takim okiem my też na pewno byśmy rozkwitały i dałybyśmy się nawet namówić do założenia koszulki w pogrubiające, poprzeczne pasy.

 

 

 

Ciacho z południa - Damir Kojasević. 21-letni, filigranowy (172 cm wzrostu, 61 kg wagi) lewy pomocnik pochodzi z Czarnogóry, gdzie występował ostatnio w tamtejszym pierwszoligowcu - FK Decic. 

 

 

 

Ciacho wychowane - Jacek Falkowski. Przystojny blondyn jest wychowankiem Jagiellonii, w dodatku urodzonym w Białymstoku. Wniosek? Po ciacha jedziemy na północ! 

 

 

Po drodze możemy zahaczyć o Augustów, skąd pochodzi Ciacho perspektywiczne - Michał Twardowski. Młodziutki napastnik tak dobrze spisywał się w II lidze, że zimą trafił prosto do Jagi, a my mamy nadzieję widywać go często na Ekstraklasowych boiskach.

 

Ciacho - talent na Euro 2012 - Michał Fidziukiewicz. Michał to genialne dziecko, w Ekstraklasie zadebiutował w wieku 17 lat, regularnie gra w reprezentacji Polski do lat 18 i lepiej zapamiętajcie to nazwisko, bo za trzy lata będzie on naszą tajną bronią nadzieją na Mistrzostwa Europy.

 

Ciacho z USA -  Łukasz Tumicz. Łukasz, wzorem Davida Beckhama, postanowił robić karierę w Stanach Zjednoczonych, na szczęście jednak spotkał na swojej drodze Tomasza Frankowskiego, który przekonał go, iż wszędzie dobrze, ale w Polsce najlepiej, a już zwłaszcza w Jagiellonii. Na wiosnę został wypożyczony do pobliskiej Supraślanki, ale niecierpliwie czekamy na jego powrót do Jagi.

 

 

 

No i na koniec creme de la creme, wisienka na torcie i Franek coronat opus, czyli - Tooomaaaaaaaasz Frankowski. Łowcy bramek chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, dość powiedzieć, że w Jagiellonii przeżywa on swoją druga młodość (bo pierwszą też tu przeżył) i strzela jak na zawołanie bramki, w swoim pięknym, Frankowym stylu.

 

 
rybka