Sport.pl

Jak oni imprezują - czyli to, co sportowcy robią najlepiej

Specjalnie dla Was - dziś ranking najgłośniejszych pijacko - prywatkowych skandali ze świata sportu.

 

 

Nie dajcie się zwieść pozorom - piłka nożna w żadnym wypadku nie jest głównym zajęciem i zainteresowaniem przeciętnego gracza. To właśnie imprezowanie pochłania większość czasu i energii futbolisty, szczególni wtedy, gdy ów przebywa akurat na Wyspach - przykładem niech będą wybryki Chelsea, a przede wszystkim ich fanek , o których pisałyśmy wczoraj.Ale nie tylko Brytyjczycy potrafią nieźle zaszaleć. Kto zatem zasłynął skłonnością do wlewania w siebie nadmiaru alkoholu w świetle fleszy? Kto lansował się w klubach lepiej niż na boisku? O tym oczywiście poniżej.

 

1. Artur Boruc, Dariusz Dudka i Radosław Majewski piją

 

Numer pierwszy jest dla nas absolutnie bezdyskusyjny. O tej imprezie pamięta cała Polska. Przyłapani na paru głębszych z dziennikarzami we Lwowie, podpory naszej reprezentacji ściągnęły na siebie złość całego narodu, a przede wszystkim Leo Beenhakkera, który natychmiast zawiesił balangowe trio w prawach kadrowiczów. Co działo się potem - pamiętamy doskonale: powolna degrengolada Boruca, systematycznie gorsze występy naszej reprezentacji...Oczywiście, wiemy, że niewinna popijawa na Ukrainie nie jest przyczyną ciągu nieszczęść, które spadły na głowy polskich piłkarzy, wszak Euro 2008 zdarzyło się wcześniej, niemniej, lwowski epizod na długo pozostanie w naszej pamięci. Szkoda, ze nikt wówczas zdjęć nie robił.

 

2. Bożonarodzeniowe przyjęcie Manchesteru United 2007

 

Choć "Czerwone Diabły" imprezują regularnie, a szczególnie ostro właśnie w okresie świąt,to jednak właśnie ta impreza przejdzie o historii. Jak być może pamiętacie, do towarzystwa piłkarzom zaproszono wówczas 100 pięknych kobiet, wybranych w drodze specjalnej selekcji. Od razu wówczas pomyślałyśmy, że nic dobrego nie może z tego wyniknąć i, niestety, nie myliłyśmy się. Na tej zamkniętej imprezie działy się podobno rzeczy nie z tej ziemi, a w następstwie młodziutki Irlandczyk Johnatan Evans (tak, ten sam, który strzelił gola w meczu z Polską) został oskarżony o gwałt i aresztowany. Do dziś nie wiadomo, co naprawdę zaszło za zamkniętymi drzwiami wynajętego przez ekipę ManU klubu.

 

 

3. Imprezy Chelsea (świąteczne, urodzinowe, bez okazji)

 

Równie głośne i liczne jak te manchesterskie. Do naszych ulubionych należy relacja z tej, na której podobno John Terry nasikał do kufla po piwie lub inna, na której "The Blues" zabawiali się w towarzystwie gwiazd porno. Niestety, chłopcy ze Stamford Bridge nie są aniołkami.

 

 

 

4. Fiesta a la Canarinhos

 

Skandale skandalami, pijaństwo pijaństwem, nikt jednak nie imprezuje tak radośnie i beztrosko, jak zawodnicy z Brazylii. Dla graczy z Ameryki Południowej gorąca samba i udany podryw to zdecydowane priorytety. A że przy okazji opuszczą zgrupowanie lub dwa, będą zmuszeni uciekać przed paparazzi w bagażniku samochodowym lub natkną się na transwestytów? Kto by się tam takimi szczegółami przejmował. I nawet opinii publicznej już chyba nic nie szokuje - wszak przyzwyczailiśmy się do karnawałowego stylu życia niesfornych "Canarinhos".

 

 

5. Michael Phelps

 

Wprawdzie nie piłkarz, ale swoim niegrzecznym zachowaniem na studenckiej imprezce również całkiem niedawno zasłynął. Olbrzymie larum podniosło się, gdy ośmiokrotnego medalistę zeszłorocznych Igrzysk w  Pekinie przyłapano na paleniu trawki w akademiku! My jednak jesteśmy zdania, że wszystko to wina ochroniarzy, którzy mieli nikogo na prywatkę nie wpuszczać, a swojego zadania ewidentnie nie spełnili.

 

 

6. Cristiano Ronaldo i orgia z prostytutkami

 

O tym wydarzeniu napisano już bardzo wiele. To chyba właśnie od tego czasu za Portugalczykiem ciągnie się (nie)sława nałogowego kobieciarza opętanego seksem. Pomyśleć tylko, że Żelik zrobił to wszystko z dobrego serca - w końcu chciał godnie ugościć w zespole "Czerwonych Diabłów" nowego kolegę z Brazylii, Andersona.

 

 

7. Ashley Cole pijany w sztok, podczas gdy żona mdleje na Kilimandżaro

 

Czyli dowód tego, że niektórzy na zawsze pozostaną niereformowalni.Teoretycznie skruszony Cole wykorzystał pierwszą lepszą nieobecność wcześniej zdradzanej, przepraszanej i wreszcie przebłaganej małżonki, Cheryl, by zaszaleć, wdać się w przepychanki z policjantami i wreszcie trafić do aresztu. I to wszystko w momencie, gdy jego połowica w ramach akcji charytatywnej wspinała się na najwyższy szczyt Afryki. Kanalia?

 

8. Steven Gerrard + imprezka z kolegami = areszt

 

Pomyśleć, że poszło o Philla Collinsa, a skończyło się na sprawie sądowej. Kapitan Liverpoolu na szczęście został już uniewinniony z większości zarzutów, niemniej pewien niesmak pozostaje. Inna sprawa, że "Stevie-Bandyta" to koncept, który pozostaje dla nas tak nieodparcie śmiesznym, że aż niewiarygodnym, ale cóż - fakty nie kłamią.

 

 

 

9. Simon Amman w Zakopanem

 

Znów sięgamy poza piłkę,  czyli jak bawi się zaręczony skoczek pod wpływem alkoholu i uroku polskich kobiet.

 

10. Na deser - imprezy halloweenowe chłopaków z Liverpoolu

 

Przyjemne, niewinne, zabawne. Kiedyś brał w nich jeszcze udział nawet Jerzy Dudek. Peter Crouch jako największa papuga na świecie i Stevie G jako emeryt z fajeczką na długo pozostaną w naszej pamięci.

 

 

 

olalla

Więcej o: