Mężczyźni wolą futbol od seksu. A Ty?

Jak wynika z ostatnich doniesień, ponad 60% mężczyzn w Wielkiej Brytanii myśli dłużej i częściej o piłce nożnej niż o seksie. Biedni mężczyźni. My patrząc na takiego na przykład Johna Terry'ego myślimy zazwyczaj o jednym i o drugim.

 

 

Futbol lepszy od seksu Mężczyźni w Wielkiej Brytanii myślą częściej o piłce nożnej niż o seksie Jak wynika z ostatnich doniesień, ponad 60% mężczyzn w Wielkiej Brytanii myśli dłużej i częściej o piłce nożnej niż o seksie z ukochaną kobietą. Sondaż na temat tego, o czym naprawdę myślą cały czas faceci, został przeprowadzony niedawno na Wyspach przez firmę Sports Interactive and Sega. Wynika z niego, że w swoich egzystencjalnych rozważaniach mężczyźni częściej i intensywniej deliberują nad ustawieniem i taktyką ukochanej drużyny niż nad sposobem zaciągnięcia do łóżka ukochanej kobiety. Największą obsesję na punkcie piłki mają kibice Sheffield United, którzy myślą o swoim klubie 110 razy dziennie. Niektórzy z ankietowanych przyznawali nawet, że byliby skłonni przegapić poród pierwszego dziecka, byle tylko pójść na ważny mecz. Oczywiście należy wziąć poprawkę na miejsce przeprowadzenia sondażu. Wielka Brytania to nie tylko ojczyzna najsilniejszej ligi w Europie i najlepszych klubów, ale także, mówiąc oględnie - nie grzeszących urodą kobiet. Może to miało jakiś wpływ na wybór Anglików? Dla porównania - tylko 35% Polaków wolałoby obejrzeć mecz, niż doznać miłosnego uniesienia. To niewiele w porównaniu z 72% Duńczyków, Norwegów czy Niemców. Pytanie tylko, czy wynik taki zawdzięczamy talentom polskich piłkarzy, czy wdziękom polskich kobiet? Co ciekawe, futbol od seksu wolą też ogniści Hiszpanie - ale za bardzo im się nie dziwimy, bo niewiele jest gorętszych rzeczy na tym świecie, niż reprezentacja Hiszpanii w piłce nożnej.

Sondaż na temat tego, o czym naprawdę myślą cały czas faceci został przeprowadzony niedawno na Wyspach przez firmę Sports Interactive and Sega. Wynika z niego, że w swoich egzystencjalnych rozważaniach mężczyźni częściej i intensywniej deliberują nad ustawieniem i taktyką ukochanej drużyny niż nad sposobem zaciągnięcia do łóżka ukochanej (lub czegokolwiek innego, co się rusza). Największą obsesję na punkcie piłki mają kibice Sheffield United, którzy myślą o swoim klubie 110 razy dziennie. Swoją drogą, ciekawe, jak ktoś to policzył, bo kiedy my próbowałyśmy policzyć, ile razy dziennie myślimy o Beckhamie, odechciało nam się przy 458 razie (a była to dziewiąta rano).

 

Niektórzy z ankietowanych przyznawali nawet, że byliby skłonni przegapić poród pierwszego dziecka, byle tylko pójść na ważny mecz.Oczywiście należy wziąć poprawkę na miejsce przeprowadzenia sondażu. Wielka Brytania to nie tylko ojczyzna najsilniejszej ligi w Europie i najlepszych klubów, ale także, mówiąc oględnie - nienajpiękniejszych kobiet. Może to miało jakiś wpływ na wybór Anglików?

 

Dla porównania - tylko 35% Polaków wolałoby obejrzeć mecz niż doznać miłosnego uniesienia. To niewiele w porównaniu z 72% Duńczyków, Norwegów czy Niemców. Pytanie tylko, czy wynik taki zawdzięczamy talentom polskich piłkarzy, czy wdziękom polskich kobiet. Co ciekawe, futbol od seksu wolą też ogniści Hiszpanie - ale za bardzo im się nie dziwimy, bo niewiele jest gorętszych rzeczy na tym świecie, niż reprezentacja Hiszpanii w piłce nożnej

 

W przypadku Ciach, sprawa jest jak zwykle o wiele bardziej skomplikowana, a zarazem dużo prostsza. Tak jak typowe kobiety nie oddzielają seksu od miłości, tak my nie potrafimy oddzielić seksu od futbolu. Dla nas podziwianie sportowców to po prostu mistyczne doznanie - duchowo sportowe, ze wspaniałym finałem w postaci wymiany koszulek na końcu każdego meczu. A jeśli już zdarza nam się - dobrze, zdradzimy przed Wami swe najskrytsze tajemnice - pomyśleć o seksie, jest to bardzo silnie skorelowane z myśleniem o futboliście futbolu.

 

A Wy, co wolicie ? Żeby jeszcze bardziej utrudnić Wam wybór: futbol, seks, a może jedno i drugie - filmik, który kompiluje wszystko co najlepsze:

 

 

 

 

rybka