Ciachowy Słownik - część pierwsza

Tak jak obiecałyśmy, tak też robimy, bo jakby nie było słowne z nasz dziewczyny. I dosłownie, i w przenośni, bo dziś startujemy z nową rubryką będącą świętą księgą, niezbędnikiem każdej kobiety chcącej swobodnie poruszać się w świecie sportu i męskich ciał, zwaną też od dziś potocznie "Ciachowym Słownikiem".

 

 

Ciachowy słownik Niezbędnik każdej kobiety, przewodnik po świecie sportu i męskich ciał Już jest święta księga, niezbędnik każdej kobiety chcącej swobodnie poruszać się w świecie sportu i męskich ciał, zwana potocznie "Ciachowym Słownikiem". Jedno jest pewne, gdyby nasz słownik doczekał się papierowego wydania, z półek księgarni spoglądałby na Was tors Freddiego Ljungberga, a na dołączonym CD poprawnej wymowy nauczałby David Beckham. Na razie prezentujemy Wam wirtualne wydanie słownika, w którym znajdziecie definicje intrygujących Was wyrażeń - zaczynając od "antyciacho", poprzez "na Cassano", "syndrom Jose Mourinho", a na "żelkach" kończąc. Na sam początek, jako że lubimy wyzwania, postaramy się sprostać niemożliwemu i zdefiniować pojęcie pierwotne, niedefiniowalne, obecne w języku od czasów pierwszych homo sapiens. Oto podstawowa klasyfikacja, według której segregujemy wszystkich panów w naszym otoczeniu, a której dziewczynki powinny się już uczyć w przedszkolu. CIACHO - przedstawiciele płci (tylko teoretycznie) brzydszej, trudniący się uprawianiem sportu i wykazujący ponadprzeciętne zdolności w tym kierunku. Według przeprowadzonych przez instytut www.ciacha.net na przestrzeni 2008 roku badań, mężczyźni sklasyfikowani do tej kategorii cieszą się uznaniem większości kobiet i części mężczyzn (wstępującym też w pierwsze symptomy obsesji) bez względu na dyscyplinę, wiek i kolor włosów. Ciacha często charakteryzują się znakami szczególnym takim jak: ponętne usta, słodkie oczy, rozbrajający uśmiech, fantastyczna fryzura, idealnie wyrzeźbiony tors, jędrne pośladki, czy też umięśnione uda. W styczniu 2009 roku zgłoszono projekt ustawy, w myśl której ciacha miałyby się znaleźć pod ścisłą ochroną, w obawie przed wyginięciem przedstawicieli tego gatunku stanu wolnego - ponad 99,9% z nich jest pożeranych przez krwiożercze potwory, zwane umownie WAGs.

Jedno jest pewne, gdyby nasz słownik doczekał się papierowego wydanie, z półek księgarni spoglądałby na Was tors Freddiego Ljungberga, a na dołączonym CD poprawnej wymowy nauczałby David Beckham. Jednak kryzys kryzysem i swoje marzenie do w miarę realistycznego poziomu sprowadzić musiałyśmy, dlatego prezentujemy Wam dziś wirtualne wydanie słownika, w którym znajdziecie definicje intrygujących Was wyrażeń ,zaczynając od "antyciacho", poprzez "na Cassano", "syndrom Jose Mourinho", a na "żelkach" kończąc.  Co również ważne, nasz słownik jest ilustrowany - Ciacha już najlepiej wiedzą, jaką moc ma obraz.

 

Dzisiaj, na sam początek, jako że lubimy wyzwania, postaramy się sprostać niemożliwemu i zdefiniować pojęcia pierwotne, niedefiniowane, obecne w języku od czasów pierwszych homo sapiens. Oto podstawowa klasyfikacja, według której segregujemy wszystkich panów w naszym otoczeniu, a której dziewczynki powinny się już uczyć w przedszkolu.   

 

CIACHO - przedstawiciele płci (tylko teoretycznie) brzydszej, trudniący się uprawianiem sportu i wykazujący ponadprzeciętne zdolności w tym kierunku. Według przeprowadzonych przez instytut www.ciacha.net na przestrzeni 2008 roku badań, mężczyźni sklasyfikowani do tej kategorii cieszą się uznaniem większości kobiet i części mężczyzn (wstępującym też w pierwsze symptomy obsesji) bez względu na dyscyplinę, wiek i kolor włosów. Ciacha często charakteryzują się znakami szczególnym takim jak: ponętne usta, słodkie oczy, rozbrajający uśmiech, fantastyczna fryzura, idealnie wyrzeźbiony tors, jędrne pośladki, czy też umięśnione uda. W styczniu 2009 roku zgłoszono projekt ustawy, w myśl której ciacha miałyby się znaleźć pod ścisłą ochroną, w obawie przed wyginięciem przedstawicieli tego gatunku stanu wolnego - ponad 99,9% z nich jest pożeranych przez krwiożercze potwory, zwane umownie WAGs. Pojęciem zastępczym dla rzeczownika "ciacho" jest wyrażenie "Fernando Torres".

 

 

NIECIACHO - potocznie zwany "brzydalem"; jednostka wybitna, ciesząca się równie dużym uznaniem w kręgach płci pięknej jak "ciacho". Nieciacho to mężczyzna wywołujący pozytywne uczucia, nie ze względu na urodę (która występuje w jego przypadku w stopniu ułamkowym), ale pomimo jej braku. Jak wykazały badania, przedstawiciel tej kategorii jest, cytujemy: "niezwykle utalentowany", "dobroduszny", "nieziemsko zdolny", "geniusz", "uroczy", "mimo wszystko słodki!".  Nieciacho może występować w roli bohatera narodowego (Sławomir Szmal), wirtuoza futbolu (Ronaldo de Assos Moreira znany też jako Ronaldinho), człowieka-legendy (Oliver Rolf Kahn) lub bestii (Bastian Schweinsteiger).

 

 

 

ANTYCIACHO - antonim wyrazu "ciacho". Mężczyzna należący do tej kategorii zasłynął w świecie kobiet zachowaniem przyjętym przez opinię publiczną za naganne, powszechnie potępiane i niewybaczalne, na przykład poprzez spędzanie czasu z prostytutkami, zakładanie nieumyślnie kiczowatych strojów, pokrzywdzenie 40-milionowego narodu lub nieuzasadnione symulowanie faulu. W 9 na 10 przypadków cechą charakterystyczną antyciacha jest nienaturalnych rozmiarów brzuch, braki w uzębieniu, widoczna nadwaga lub mało elegancki zarost nad górną wargą. Najbardziej znanym antyciachem jest angielski sędzia Howard Melton Webb.

 

 

 


I to by było na tyle niezbędnych haseł na dziś. Na przyswojenie wiedzy dajemy wam cały tydzień, bo choć może wydawać Wam się, że urodziłyście się z wyrazem ciacho na ustach, to w naturze występują takie przypadki, które aby sklasyfikować do powyższych kategorii potrzeba długich kontemplacji i niemałej wiedzy. Karim Benzema na przykład jest tego żywym dowodem.  Tymczasem swoje propozycje haseł do wyjaśnienie przez wybitnych ekspertki dziedziny ciachowo-sportowej w następnej odsłonie Ciachowego Słownika przesyłajcie na: ciacha@g.pl. Czekamy.

 

Marina