Specjalne życzenia od Speszial Łana

Helloł. Maj nejm is Żoze Mourinho end aj em De Speszial Łan. A to są moje specjalne życzenia świąteczne.

 

 

Wiem, nie jestem pierwszy. Zapewne życzenia składali Wam już rodzicie, wujkowie, ciocie, żółte śpiewające kurczaki i Kominiarze, ale nikt nie zrobi tego tak specjalnie jak ja. Voilla.

 

Mógłbym oczywiście stwierdzić, że nikt nie zna się na jajkach tak jak ja, ale nie będę się powtarzał. Życzę Wam zatem, żebyście zawsze słyszały tak miłe słowa, jak Frankie słyszał ode mnie pod prysznicem.

 

Mógłbym powiedzieć, że jestem najlepszym trenerem na świecie, ale tym razem pozostanę skromny. Życzę Wam więc żeby Wasze Święta były tak usłane różami, baziami i puszystymi barankami, jak droga moich drużyn usłana jest zwycięstwami i triumfami.

 

Mógłbym opowiadać Wam o zaletach wizyt we włoskiej telewizji, ale powstrzymam się, życząc Wam, by wszystkie Wasze ulubione ciacha (choć nie rozumiem, jak można woleć Torresa ode mnie) pląsały wokół Was równie ochoczo, jak roznegliżowane tancerki wokół mnie.

 

 

 

 Ponadto życzę Wam:

 

Żeby Wasi koledzy byli lepiej wychowani od kolegów Zlatana,

 

Żeby Wasz lany poniedziałek wyglądał tak:

 

 

A świąteczny mazurek tak:

 

 

A na zakończenie - jako, że Wielkanoc to święto młodości i urody - specjalnie dla Was Wielkanocny rarytas. Młody Ja: