Fotostory: Brazylijczycy na mokro

Czyli co myślą Canarinhos, gdy wsadzi się ich do basenu.

 

 

Brazylijczycy na mokro ...w ciachowej interpretacji. Co myślą Canarinhos, gdy wsadzi się ich do basenu... Co myślą Canarinhos, gdy wsadzi się ich do basenu... Luisao: "Właśnie zrobiłem coś, czego w basenie robić się nie powinno". Ronaldinho: "Ej, ale czad, znalazłem zupełnie fajną i wyglądającą na nieużywaną gumkę-recepturkę! Co by tu z nią zrobić - wyrzucić? Owinąć Luisao wokół szyi i udawać, że go duszę? Zabrać do domu i użyć do weków z kiszonymi ogórkami? E tam, może po prostu zwiążę swoje piękne pukle i poczekam, aż mi zrobią zdjęcia. Dziewczyny chyba wolą mnie uczesanego w kucyk, aparaty - na pewno. Może dzięki tej sesji uda mi się poderwać jakąś fajną laskę? Laskę! Nie faceta! Laskę! Ach, te laski, hahaha... Ale Wy przecież wiecie jak to jest - się skacze, się pływa, ciałko się ma zarąbiste... Robinho: "Ale mam ochotę wziąć do ust ten kciuk"! Julio Cesar: "A co to tak przede mną pływa, takie śmieszne? Ciekawe, czy można jeść albo tym porzucać... Zaraz cię złapię"! Julio: "Ale numer, to moja stopa, jak dobrze, że znów jest z powrotem. Chodź tu, już mi nigdzie nie uciekniesz, zaraz na tobie siądę, ooooooooooo...". Robinho: "Ten Julio to strasznie zawieszony koleś. Co on robi ze swoją stopą? A teraz z moją nogą?! Ratunku! Jak mi zaraz ktoś nie pomoże, to przecież się rozpłaczę. I gdzie mój kciuk, mój kciuuuuuk...!".

Luisao:

 

Właśnie zrobiłem coś, czego w basenie robić się nie powinno.

 

 

Ronaldinho:

 

Ej, ale czad, znalazłem zupełnie fajną i wyglądającą na nieużywaną gumkę-recepturkę! Co by tu z nią zrobić - wyrzucić? Owinąć Luisao wokół szyi i udawać, że go duszę? Zabrać do domu i użyć do weków z kiszonymi ogórkami?

 

 

E ram, może po prostu zwiążę swoje piękne pukle i poczekam, aż mi zrobią zdjęcia. Dziewczyny chyba wolą mnie uczesanego w kucyk, aparaty - na pewno. Może dzięki tej sesji uda mi się poderwać jakąś fajną laskę? Laskę! Nie faceta! Laskę! Ach, te laski, hahaha....

 

 

 

Ale Wy przecież wiecie jak to jest - się skacze, się pływa, ciałko się ma zarąbiste...

 

 

 

Robinho:

 

Ale mam ochotę wziąć do ust ten kciuk!

 

 

Julio Cesar:

 

A co to tak przede mną pływa, takie śmieszne? Ciekawe, czy można jeść albo tym porzucać...Zaraz cię złapię!

 

 

 

Julio: Ale numer, to moja stopa, jak dobrze, że znów jest z powrotem. Chodź tu, już mi nigdzie nie uciekniesz, zaraz na tobie siądę, ooooooooooo... 

 

 

 

 

 

Robinho:  Ten Julio to strasznie zawieszony koleś. Co on robi ze swoją stopą? A teraz z moją nogą?! Ratunku! Jak mi zaraz ktos nie pomoże to przecież się rozpłaczę. I gdzie mój kciuk, mój kciuuuuuk...!

 

.