Jak Gregor Schlierenzauer z kolegami świętował zwycięstwo?

Jeśli liczycie na soczysty, obfitujący w skandaliki reportaż z dzikich tańców,  swawol i  hulanek, to musimy Was rozczarować. Najlepszy skoczek dopiero co zakończonego sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich swój sukces świętował bowiem raczej spokojnie. Szczegóły poniżej. 

 

 

Gregor, wraz z kolegami z drużyny i trenerem, udał się mianowicie na imprezę zorganizowaną specjalnie na jego cześć z okazji zakończenia sezonu do znajdującego się w jego rodzinnym Tyrolu miasteczka St. Johann. Za całym przedsięwzięciem stała firma sponsorująca skoczka, toteż obowiązującym drinkiem imprezy był napój w charakterystycznej niebiesko-czerwonej puszeczce, a nakryciem głowy - kaszkiet z równie charakterystycznymi byczkami na przedzie. Co sprytniejszym fotoreporterom udało się jednak przyłapać Gregora z kieliszkiem szampana w ręku, toteż w obrocie były najwyraźniej także napoje energetyzujące nieco inaczej. Zdjęcia z imprezy obejrzeć możecie tutaj. Dobra wiadomość jest taka, że Austriak prezentuje się bardzo dobrze w jasnoniebieskiej koszuli i pasiastym szaliczku, niepokoi natomiast obecność stojącej u jego boku niewiasty, dostrzeżonej na przynajmniej trzech zdjęciach. Być może, długowłose dziewczę zaplątało się tam przez przypadek, ale czy jakakolwiek dziewczyna stojąca obok Gregora Schlierenzauera może stać tam przez przypadek? No właśnie, sprawa jest co najmniej podejrzana.

 

Mamy również dla Was okolicznościowy filmik z imprezy, który z chęcią pokazujemy, ale tak na dobrą sprawę jedynymi godnymi polecenia momentami jest spektakularny wjazd ekipy na przyjęcie i moment symbolicznego przekazania Kryształowej Kuli Gregorowi przez zeszłorocznego jej zwycięzcę, Thomasa Morgensterna. Dalsza część filmiku sprowadza się do rundki reportera telewizyjnego i krótkich wywiadów, z których zrozumiałyśmy dwa słowa: Adam Małysz. Być może jednak, znajdą się wśród Was mniejsze od nas ignorantki lingwistyczne, toteż mimo wszystko polecamy:

 

 

 

 

Na szaloną imprezę to nie wygląda, ale trudno oczekiwać ażeby chłopcy odstawiali harce przed kamerami telewizyjnymi. Co działo się, kiedy te już zgasły, czyli na mniej oficjalnej imprezie, możemy tylko zgadywać.

 

 ruby blue