Do Juventusu jeden krok...

...jeden jedyny krok i 20 mln więcej. Czy David Silva się skusi?

 

 

Najbardziej uroczy hiszpański rowerzysta, David Silva od czasu świetnego w jego wykonaniu Euro, a później oficjalnie ogłoszonej zapaści finansowej Valencii jest dosłownie rozchwytywany, już nie tylko przez przedstawicielki płci pięknej, ale również przez wiele klubów w Europie. Już tradycyjnie chętnie widzieli go u siebie zachłanni szejkowie z Manchesteru City, Real Madryt przymierzał do nowej wersji Galcticos, jednak teraz coraz głośniej słyszy się o poważnej ofercie działaczy Juventusu Turyn.

 

David oficjalnie znalazł się na liście zakupów życzeń trenera ekipy "Bianconerich", Claudio Ranieriego, który chętnie widziałbym go w swojej drużynie. Za jaką kwotę miałby nabyć "El Cuco"? A to już zależy od dnia, raz jest to 30 milionów euro, raz 20, choć jeżeli do walki na poważnie włączą się pozostałe kluby będzie ona musiała znacznie wzrosnąć. Jeśli jednak wszystko pójdzie po myśli włodarzy klubu z Turynu, będzie on pierwszym ich wzmocnieniem. Do zespołu "Starej Damy" David miałby trafić już w letnim okienku transferowym i od nowego sezonu zastąpić w linii ofensywy Juve, wieloletniego niedźwiedziowatego pomocnika Juve, Pavla Nedveda, zamierzającego po bieżącym sezonie odwiesić buty na kołek.

 

Teraz pytanie brzmi tylko, czy David zdecyduje się opuścić swojego imiennika i przyjaciela o wdzięcznym nazwisku Villa, ukochaną słoneczną Valencię i uwielbiany środek transportu. Tak, przeprowadzka do stolicy Piemontu może zakończyć ekologiczne podróżowanie na treningi, gdyż, jak śmiemy sądzić, śnieg może być małą przeszkodą w swobodnej jeździe rowerem. Czego jednak się nie robi, by grać w jednej drużynie z Alexem del Piero?

 

Marina