Sport.pl

Ashley i Cheryl Cole - nowa willa + boisko + basen = problemy z sąsiadami

Czyli kolejny przypadek, gdy nadmiar irytuje otoczenie.

 

 

Jeszcze rok temu wraz z Cheryl Cole przeżywałyśmy ból, zawód i upokorzenie , jakie najpiękniejszej chyba z WAGs zgotował niewierny małżonek, a z zawodu piłkarz Chelsea, Ashley. Dziś, w przeciwieństwie do znakomitej większości populacji świata, para ma już chyba dawno za sobą wszelkie kryzysy i niedawno postanowiła nawet scementować swój odrodzony związek, kupując olbrzymią posiadłość w Surrey. I jak na bogatych ludzi ze światem sportu i showbiznesu związanych, ów nowy nabytek postanowili wyposażyć w różnego rodzaju gadżety - takie jak podziemny basen, wielka siłownia i prywatne boisko futbolowe - na wyłączny użytek samego Ashley'a.

 

Ponieważ życie to jednak nie bajka, nawet dla najpiękniejszych, najzamożniejszych i  najsławniejszych, to, jak to często w przypadkach olbrzymich willi znanych celebrytów bywa , w grę włączyły się lokalne społeczności. Sąsiedzi państwa Cole obawiają się bowiem tłumów i hałasu na boisku (wyczuwamy tu co najmniej lekka przesadę, jako że nie spodziewamy się, by Ashley na swoim kawałku murawy planował organizować na przykład finał Ligi Mistrzów), twierdzą także, że zaplanowany przez Cheryl kompleks basenów zajmie zbyt wiele miejsca. Zawiść ludzka doprawdy nie ma granic.

 

Niezrażona marudzeniem sąsiadów i sama najwyraźniej nieświadoma przestrzennych ograniczeń Cheryl mówi: - Pochodzę z dużej rodziny i chcę mieć dużą rodzinę, co oznacza, że wkrótce będę musiała zacząć. Dobrze się przyjrzyjcie całej tej przestrzeni.

 

Ciacha, jak zwykle, są całym sercem z piosenkarką Girls Aloud i cieszą się, że stosunki między małżonkami polepszyły się do tego stopnia, że państwo Cole myślą już o potomstwie. A nieżyczliwym sąsiadom wirtualnie pokazujemy język. Wara od Cole'owych basenów, saun, siłowni i boisk!

 

olalla

 

A na Luli przeczytacie, czym z kolei otoczeniu naraziła sie Victoria Beckham.

 

 

 

 

 

Więcej o: