Tevez zatrzymany przez policję

Bo szyby były za ciemne...

 

 

Piłkarze Manchesteru United wyraźnie mają problemy ze swoimi czterokołowymi pojazdami. Najpierw był Ronaldo, któremu wystarczyła chwila nieuwagi, by rozbić w pył nowe Ferrari, a teraz poważne kłopoty ma Bentley, a raczej jego właściciel - Carlos Tevez. Nad wyraz spostrzegawczy policjanci z deszczowego Manchesteru spoglądając na cacko Argentyńczyka zauważyli (nas nie pytajcie, nie wiemy jakim cudem), że posiada on za ciemne szyby. To jednak okazało się tylko małym szczegółem w całym zamieszaniu, gdyż kiedy funkcjonariusze wylegitymowali kierowcę, okazało się, że Carlos wcale prawa jazdy nie posiada. To znaczy posiada je, z tym małym szczegółem, że swoją ważność straciło jakieś trzy lata temu. Napastnik "Czerwonych Diabłów" zajęty strzelaniem bramek dla swojego zespołu (jak w swojej błyskotliwości się domyślamy) nie miał w ciągu tego czasu wolnej chwili, by uaktualnić swój dokument. Nie zrobił tego również z ubezpieczeniem pojazdu, bo jak się okazało, i tego w chwili zatrzymania piłkarz nie posiadał. Ot, takie drobne niedociągnięcia...

 

Przyłapany na takim niedbalstwie Tevez został odwieziony na komisariat, gdzie miał złożyć wyjaśnienia, a jego Bentley Continental GT speed, warty około 700 tysięcy złotych, został oddany pod opiekę Ciach zatrzymany przez policję. Sama kara oczywiście nie okazała się zbyt dużym ciosem dla jednego z naszych ulubionych brzydali, który może zapłacić 5 tysięcy funtów grzywny (ale cóż to dla niego?) i dostanie osiem punktów karnych. Ale tym samym będzie zmuszony do rzeczy wymagającej dużo większego wysiłku, poświecenia i energii, czyli ponownego zdania egzaminu na prawo jazdy i, rzecz jasna, wymiany szyb (specjalne testy wykazały, że naprawdę nie przepuszczały tyle światła, ile przepuszczać powinny) na bardziej przepuszczające, kiedy już samochód wróci w jego ręce. Jednak do tego czasu, Carlito jest skazany na niezawodny środek lokomocji, a mianowicie swoje własne kończyny. Chyba że koledzy okażą się na tyle życzliwi, że będą podwozić go na treningi, choć Ciacha osobiście doradzają sprawdzony przez Davida Silvę sposób docierania na treningi - jazdę rowerem. I ekologiczne i dobre dla zdrowia, a dodatkowa okazja do poruszania się na pewno nie zaszkodzi.

 

Marina