Sport.pl

Antyciacho dnia: mistrz olimpijski Ian Thorpe

Gdzie te czasy, kiedy Ciacha z zapartym tchem śledziły rywalizację Australijczyka Iana Thorpe'a z holenderskim mistrzem pływania Pieterem van de Hoogenbandem czy carem Aleksandrem Popowem. Zdjęcie powyżej dobitnie uzmysłowiło nam, że owe chwile odeszły w przeszłość bezpowrotnie. A Thorpe, jako człowiek przynoszący wielki brzuch otzreźwienie i tak brutalnie sprowadzający nas na ziemię, karę ponieść musi. Dziś będzie antyciachem!

 

 

 

 

Pływacy to sportowcy szczególnie przez nas ubóstwiani. Takiej sylwetki jak Michael Phelps czy nasz Paweł Korzeniowski nie ma żaden piłkarz czy siatkarz. Do tej pory żyłyśmy złudnymi marzeniami o tym, że nasi ulubieńcy takimi, jakimi ich kochamy, zewnętrznie pozostaną zawsze. Ian wszystko nam popsuł. Jego obecny wygląd (czytaj pokaźnych rozmiarów brzuszek oraz wylewające się ze spodni ciało) traktujemy jak coś w rodzaju oszustwa. Teraz rozumiemy co się dzieje z wszystkimi tymi przystojniakami, którzy 15 lat później, prawdopodobnie od przesadnej ilości wypitego piwa i sutych obiadków, stają się nagle trzy razy szersi, a zza ogromnego brzucha nie widać nawet twarzy. Z Australijczykiem problem jednak polega na tym, że od czasu, kiedy zakończył karierę, nie minęło wcale 15 lat! Drżymy na samą myśl o tym, co się z tym chłopakiem będzie działo w roku 2024.

 

Ze sportowych basenów zniknął jakieś dwa lata temu. Dziesięć katorżniczych lat treningów sprawiło, że wcześniej był się posiadaczem ciała, którego mogła pozazdrościć mu połowa populacji świata (ta druga, złożona z kobiet, marzyła zgoła o czymś innym). Obecnie 26-leni Australijczyk to student Macquarie University, gdzie od kilkunastu miesięcy zgłębia wiedzę z zakresu psychologii i lingwistyki. A zdjęcie, które tak nas zdruzgotało, zostało zrobione w Sydney, gdzie "Torpeda" przebywał akurat na parodniowych wakacjach.

 

Nie chcemy powiedzieć, że nauka to coś złego. Nie. Ale jeśli o nas chodzi, z całym szacunkiem do wszelkiej maści naukowców i profesorów, wolałybyśmy zobaczyć Iana znowu na basenie. Bo najwyraźniej życie bez pływania źle na niego wpływa. A przynajmniej na jego, niegdyś boskie, ciało. Którego przypomnienie poniżej.

 

 

hannah

Więcej o: