Pierre Pujol zagra w PlusLidze?

Francuski siatkarz twierdzi, że chciałby. My też byśmy chciały.

 

 

Pujol zagra w PlusLidze? Francuski siatkarz twierdzi, że chciałby. My też byśmy chciały. Pierre Pujol stwierdził, że po zakończeniu siatkarskiej przygody z Cannes weźmie pod uwagę możliwość gry w polskiej PlusLidze. Czekamy z otwartymi ramionami Rozgrywającym reprezentacji Francji już przed tym sezonem interesowała się ponoć któraś z drużyn naszej PlusLigi. Jak przyznaje sam Pierre Pujol w wywiadzie dla serwisu volley.24, żadne konkretne propozycje nie padły, dlatego też, po tym jak wygasła jego umowa z włoskim potentatem Sisley Treviso, ostatecznie zdecydował się na grę we francuskim Cannes. Krążą plotki, jakoby Francuz nie czuł się zbyt dobrze w klubie, będąc najmłodszym i najmniej doświadczonym graczem wśród asów światowej siatkówki w nim występujących; takich jak Brazylijczyk Gustavo, Fei czy Papi. Pierre dementuje jednak te pogłoski. Twierdzi, że gra we włoskiej lidze to dla niego bardzo wartościowe doświadczenie. Tak czy inaczej, decydującym argumentem za pozostaniem w klubie miał być fakt, że w Cannes występują jego przyjaciele z kadry, Jean-Francois Exiga, Romain Vadeleux i Gerald Hardy-Dessources. Podpowiadamy: - Pierre, jakby co, to spokojnie możesz całą trójkę zabrać ze sobą. Mimo, że na brak atrakcyjności polskiej ligi narzekać stanowczo nie możemy, to PlusLiga i Ciacha przyjmą Was z otwartymi ramionami. Siatkarzowi, w naszym pięknym kraju podobno w szczególności imponuje niesamowita atmosfera panująca w trakcie spotkań i ogromne zainteresowanie kibiców, jakim cieszy się siatkówka w naszym kraju. Dlatego między innymi stwierdza on, że po zakończeniu przygody z Cannes weźmie pod uwagę możliwość zawitania na polskie siatkarskie parkiety.

Rozgrywającym reprezentacji Francji już przed tym sezonem interesowała się ponoć któraś z drużyn  naszej PlusLigi. Jak przyznaje sam Pierre w wywiadzie dla serwisu volley.24, żadne konkretne propozycję jednak nie padły, dlatego też, po tym jak wygasła jego umowa z włoskim potentatem Sisley Treviso, ostatecznie zdecydował się na grę we francuskim Cannes. Krążą plotki, jakoby Francuz nie czuł się zbyt dobrze w klubie, będąc najmłodszym i najmniej doświadczonym graczem wśród asów światowej siatkówki również w nim występujących, takich jak Brazylijczyk Gustavo, Fei czy Papi. Pierre dementuje jednak te pogłoski, stwierdzając, że gra we włoskiej lidze to dla niego bardzo wartościowe doświadczenie. Tak czy inaczej, decydującym argumentem dla klubowej przyszłości zawodnika miał być fakt, że  w Cannes występują jego przyjaciele z kadry, Jean-Francois Exiga, Romain Vadeleux i Gerald Hardy-Dessources. Podpowiadamy: - Pierre, jakby co, to spokojnie możesz całą trójkę zabrać ze sobą. Mimo, że na brak atrakcyjności polskiej ligi narzekać stanowczo nie możemy, to PlusLiga i Ciacha (tym bardziej) przyjmą Was z otwartymi ramionami.

 

 

 

Siatkarzowi,  tak jak zresztą większości rozgrywających swoje reprezentacyjne mecze w polskich halach graczom z zza granicy, w naszym pięknym kraju podobno w szczególności imponuje niesamowita atmosfera panująca w trakcie spotkań i ogromne zainteresowanie kibiców, jakim cieszy się siatkówka w naszym kraju. Dlatego między innymi stwierdza, że po zakończeniu przygody z Cannes weźmie pod uwagę możliwość zawitania na polskie siatkarskie parkiety.

 

ruby blue