Kłopotliwa nagroda dla mistrza Polski

Co młodzi koszykarze mogą dostać za wygrane mistrzostwa Polski? Pieniądze? Nowy sprzęt? Nic z tych rzeczy - okazuje się, że urzędnicy honorują sportowych bohaterów podrabianymi zegarkami, a wraz z nimi w pakiecie - kłopoty...

 

 

Młodzi, mężni i piękni - tak, w skrócie, można opisać koszykarzy Prokomu Sopot, który jak lwy walczyli o mistrzostwo Polski do lat 18. Wysiłek się opłacił - koszykarze z Sopotu wygrali mistrzostwa, a w nagrodę urząd miasta ufundował im markowe zegarki Longines. Problem pojawił się jednak, kiedy jeden ze świeżo upieczonych mistrzów Polski, czy to chcąc swoja nagrodę spieniężyć, czy może sprawdzić jej jakość, udał się do zegarmistrza (tego, że zegarki po kilku tygodniach się zwyczajnie popsuły, nie bierzemy pod uwagę). Wówczas okazało się, że urząd miasta postanowił na nagrodzie nieco zaoszczędzić i kupił... zwykłe podróbki.

 

Niestety, feralna historia miała swój dalszy finał - nim zawodnicy Prokomu zdążyli bowiem wspomniane zegarki wyrzucić do kosza, na treningu pojawiła się policja i nagrodę... kazała oddać. Teraz sprawą zająć ma się prokuratura, a zawodników czekają pewnie jeszcze wyjaśnienia.

 

Obawiamy się więc, że następnym razem młodzi koszykarze porządnie się zastanowią nim przyjmą jakikolwiek prezent. Mamy tylko nadzieję, że nie będą zastanawiać się czy aby na pewno chcą takiego zwycięstwa...

 

Może więc, nasi drodzy, oszczędni urzędnicy, zamiast kupować nagrody na bazarze lepiej byłoby zrobić to w firmowym sklepie? Z pewnością uniknęlibyśmy podobnych wpadek.

 

bint