Skandal! Marat Safin został pobity!

Nie znamy wszystkich szczegółów przygód Marata w Moskwie, ale jedno jest pewne - nie tak wygląda twarz najseksowniejszego tenisisty roku 2008! Podbite oko, szrama w okolicach prawej brwi, bolący kciuk Na miejscu tego, kto jest za to wszystko odpowiedzialny, uciekałybyśmy, gdzie pieprz rośnie! Takich rzeczy Ciacha nie wybaczają.

 

 

- Miałem w Moskwie kłopoty i wierzcie mi, moja twarz wygląda dużo lepiej, niż się początkowo zanosiło Przeżyłem i jest OK.

 

Niby to tylko żart, całkiem w stylu Marata, ale my i tak jesteśmy oburzone. Od paru tygodni z niecierpliwością czekałyśmy na nowe zdjęcia Rosjanina, ale na pewno nie chciałyśmy oglądać czegoś takiego. Safin na rozgrywany w Australii Puchar Hopmana (taki turniej, gdzie panowie grają razem z paniami) przyleciał niemal w ostatniej chwili. Prosił nawet, żeby jego pierwsze mecze zostały przesunięte, bo najpierw musiał skonsultować się z lekarzem. A wszystko dlatego, że najzwyczajniej w świecie w sylwestrową noc został w Moskwie pobity! Zgodzicie się, że to istny dramat.

 

Marat nie chciał zdradzać szczegółów incydentu, a na domiar złego zakomunikował dziennikarzom, że obecny, właśnie co rozpoczęty sezon, będzie w jego sportowej karierze ostatnim. W tej sytuacji jedyna rzecz, jaka mogła nas pocieszyć, to wygrany mecz rosyjskiego tenisisty. I całe szczęście, że tak się stało. Marat w parze ze swoją młodszą siostrą Dinarą pokonał Włochów Simone Bolelliego oraz Flavię Pennettę 2:1 i dalej jest w grze deblowej.

 

Choć przyznajemy, że niektórym z nas w głębi duszy żal było Simone. W końcu z niego też kawał ciacha.

 

hannah

Więcej o: