Atletico Madryt mistrzem Hiszpanii?

Poczekamy, zobaczymy. A jak na razie, jest to jedynie cel, jaki postawił przed sobą i całą drużyną Atletico ambitny Sergio Aguero.

 

 

Atletico Madryt ma ostatnio wyjątkowo szczęśliwą passę, od 14 spotkań nie poniosło porażki i nie tylko w redakcji Ciach, ale i w drużynie zapanowała euforia, o czym wypowiedział się ten najurodziwszy z całego zespołu - czyli Kun Aguero właśnie. - Jesteśmy zachwyceni, ponieważ wygraliśmy trudny mecz z Betisem i przegoniliśmy w tabeli Real Madryt, ale przed nami wciąż daleka droga i nie możemy stracić koncentracji. W tej chwili każdy jest tutaj szczęśliwy - zawodnicy, zarząd, trenerzy i fani. To jest to, czego wszyscy chcemy - stwierdził maleńki Sergio. Piłkarze zasmakowali zwycięstwa i, jak się okazuje, nie mają zamiaru pozbawiać się tego uczucia. Słodkiemu i odważnemu Kunowi nie straszna Sevilla, Valencia i Villarreal, a nawet rozpędzona Barcelona. Na aktualny sezon obrał sobie bowiem za główny cel zdobycie mistrzostwa Hiszpanii.

 

Ambitnie, ambitnie, ale czy te dążenia są realne ? "Duma Katalonii" nie odpuszcza nikomu, a zespół z Madrytu traci do niej aż 11 punktów. Napastnik Los Indios daję swojemu zespołowi 50% szans. - Możemy wywalczyć tytuł mistrza - oznajmił Aguero. - Barcelona gra bardzo dobrze i jeśli będzie kontynuować w takim stylu, wówczas to oni powinni go wywalczyć. Ale mogą również zaliczyć kilka wpadek, co pozwoliłoby nam włączyć się do wyścigu - dodał. A zatem, Barcelono, strzeż się ! Atletico tylko czeka na wasze potknięcie, aby zająć najwyższe miejsce w klasyfikacji La Ligi.

 

Teraz pozostaje nam tylko przyglądać się, jak Sergio z resztą zespołu przechodzą od słów do czynów i na poważnie włączają się do walki o tytuł. Ciacha z niecierpliwością będą oczekiwały na rozstrzygnięcie, bo zapowiada się zacięta walka. Z jednej strony Barca grająca fenomenalny futbol, a z drugiej niezwykle przekonujący Kun, wyprawiający cuda z piłką u nogi. Coś nam się wydaje, że w tym sezonie, tytuł mistrza trzeba będzie podzielić pomiędzy - co najmniej - dwie drużyny.

 

Marina