Ozłocony Cristiano

Przed wczorajszym meczem pomiędzy Aalborgiem a Manchesterem United nastąpiło uroczyste wręczenie Złotej Piłki naszemu pupilkowi z "Czerwonych Diabłów", Cristiano Ronaldo.

 

 

Przyznać trzeba (i to mimo stosunkowo chłodnych uczuć, jakimi darzymy C-Rona), że przy okazji tego wydarzenia Portugalczyk wyglądał całkiem całkiem. Oto kolejny dowód, że w garniturze każdy facet bez wyjątku, choć by nie wiadomo co z góry wystawało, wygląda po prostu na mężczyznę z klasą.

 

Nawet cieszymy się szczęściem Żelika, bo, jak niejednokrotnie podkreślałyśmy, wykazując miłosierdzie godne Matki Teresy, ta piłka z drogocennego kruszcu bezsprzecznie mu się należała. Mamy również cicha nadzieję, że teraz Cristiano, który już dawno czuł, że nie ma sobie równych, nareszcie odniesie wrażeni, iż osiągnął już wszystko i odrobinę usunie się w cień. Proces wycofywania się ze świateł jupiterów juz się zresztą rozpoczął - chyba nawet najwierniejsze fanki Crisa i jego śliskich włosów przyznają, że Ronny z tego sezonu to nie to samo, co Ronny z ubiegłego sezonu.

 

A tymczasem gratulujemy Krystusiowi i mamy nadzieję, że w mądrości swego umysłu nie uzna za stosowne owej piłki odbijać główką lub grać nią w siatkówkę ...

 

olalla