Steven Gerrard i jego "wieża"

Nie zamyka się kurek zaszczytów, jakie w ostatnim czasie płynie w stronę kapitana Liverpoolu, Stevena Gerrarda. Anglik pod koniec ubiegłego tygodnia podpisał bardzo, ale to bardzo interesującą umowę, wedle której w Dubaju powstanie apartamentowiec nazwany jego imieniem: "Steven Gerrard Tower".

 

 

Cóż, szejkowie mają różne kaprysy. Wcześniej wymyślili sobie na przykład, że inne budowle, jakie już stoją w jednej z najbogatszych dzielnicy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a w której wybudowana zostanie ?wieża? Stevena, noszą nazwy innych gwiazd sportu: Michaela Schumachera czy chociażby Borisa Beckera.

 



Ale to jeszcze nie koniec. Za to, że Gerrard wspaniałomyślnie przyjął ofertę, otrzymał w zamian jedno z mieszkań w owym apartamentowcu, za które w normalnej sytuacji piłkarz musiałby zapłacić milion funtów. Nie to, że go nie stać, ale przecież jasne jest, że lepiej milion mieć, niż go nie mieć. Alex Curran na pewno się z tej oszczędności ucieszy.