Kaka docenia Cristiano, a my pytamy - dlaczego?

W grudniu jak co roku FIFA przyzna nagrodę dla najlepszego piłkarza sezonu. W 2007 to wyróżnienie przypadło brazylijskiemu pomocnikowi AC Milan, Kace. Teraz Brazylijczyk przyznał, że tym razem nagroda należy się komuś innemu - Cristiano Ronaldo (tej opinii nie podzielają nasze Czytelniczki).

 

 

Ciacha nie mają zielonego pojęcia, dlaczego Kaka zdecydował się na takie wyznanie. I co w takim razie C-Ron musiał Brazylijczykowi obiecać za tak otwarte poparcie? Bo oczywiście zgadzamy się z tym, że jakby nie patrzeć, Cris w 2008 roku razem z Manchesterem osiągnął ogromnie dużo, ale raczej nie zdarzało się do tej pory, żeby jeden z kandydatów do tytułu przyznawał, że na nagrodę nie zasługuje. Czy to tylko czysta kurtuazja, czy może aż tak dobry i niezwykle szczery charakter Kaki?

 

- Na rozstrzygnięcia będziemy musieli poczekać jeszcze kilkanaście dni, ale Cristiano zasłużył na to, żeby wygrać - powiedział Brazylijczyk - Z Manchesterem United wygrał prawie wszystko, w niemal każdym ze zwycięstw zespołu grając kluczową rolę - chwalił dalej Portugalczyka i dodał - Jak oceniam swoje szanse? Walczę nadal, ale wynik nie zależy ode mnie. Prawda jest taka, że w tym roku Milan nie osiągnął niczego wielkiego. Teraz naszym priorytetem jest walka o Scudetto oraz zwycięstwo w Pucharze UEFA. Taki podwójny sukces przeszedłby do historii klubu z Mediolanu. Wierzę, że drużyna jest bardziej dojrzała i po prostu lepsza niż w ubiegłym roku. Może nie zawsze wygrywamy, ale przynajmniej jesteśmy konsekwentni w tym, co robimy na boisku - zakończył swoją pełną pochwał wypowiedź Kaka.

 

Tak czy inaczej, jest na pewno co najmniej jedna osoba na tym świecie, która żywi równie mocne przekonanie o wyższości Ronaldo - sam Ronaldo. Ostatnio Żelik stwierdził, że jest "piłkarzem numer jeden, dwa i trzy na świecie". My proponujemy, by był również innymi numerami. Być może niedługo uda się stworzyć drużynę złożoną z samego tylko Cristiano.