Cristiano Ronaldo z nową nagrodą

Dla nikogo nie jest chyba szczególna niespodzianką, że w tym roku C-Ron jest obsypywany gradem nagród i wyróżnień. Bez względu na to, jak tandetnie, lecz seksownie chłopak wygląda, jak fatalnie traktuje kobiety, co głupiego i pyszałkowatego mówi oraz jak błazeńsko lub samolubnie się zachowuje, jedno trzeba przyznać: grać to on potrafi, a w zeszłym sezonie praktycznie nie miał sobie równych. Potwierdzeniem tego może być kolejny z przyznanych mu tytułów: najlepszy piłkarz sezonu 2007/2008 według Międzynarodowej Federacji Piłkarzy Zawodowych (FIFPro).

 

 

W momencie odbierania nagrody, Cristiano zebrało się na sentymenty: - Zawsze grałem w takim stylu, jak teraz - to naturalne. Jednak teraz jestem inny, niż byłem pięć lat temu. Wtedy tylko dryblowałem i nie robiłem nic dla drużyny. Teraz jestem bardziej dojrzały. Robię różne rzeczy dla zespołu. A zatem czasem drybluję, a czasem nie - mówił złotousty Żelik.

 

Zagadnięty o swój letni romans z menadżerami Realu Madryt, Cristiano odpowiadał: - Ludzie piszą o mnie różne rzeczy, tak będzie zawsze. Ale ja zostałem i sir Alex Ferguson był głównym czynnikiem, który o tym zadecydował. To, co działo się latem, już się skończyło i teraz jestem całkowicie skoncentrowany na klubie [Manchester United] - snuł swe opowieści "najlepszy piłkarz.

 

Nie zabrakło tez wypowiedzi, przypominających o niezwykłej wręcz u tak utalentowanego i pięknego młodego mężczyzny skromności: - Zawsze byłem ambitny. Z każdym sezonem staram się być coraz lepszy, nie dlatego, by coś komuś udowodnić, ale ponieważ po prostu chcę robić to najlepiej, jak to tylko możliwe. Jestem nadal młody i szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że osiągnę tak wiele tak szybko. Ale zawsze wierzyłem w swój talent i dużo się nauczyłem, dlatego zdałem sobie sprawę, że mogę być najlepszym piłkarzem na świecie - rozpływał się nad swoimi zaletami C-Ron."Cristiano Ronaldo" to chyba jedyny temat, jaki naprawdę lubi poruszać Cristiano Ronaldo.

 

Warto też wiedzieć, że obok Ronaldo w jedenastce marzeń według FIFPro znaleźli się również: Iker Casillas, Sergio Ramos, Carles Puyol, Xavi Hernandez, Lionel Messi, Kaka, Fernando Torres, John Terry, Rio Ferdinand i Steven Gerrard, a wśród nominowanych był nawet nasz niezastąpiony Borubar. Ale i tak to żel zawsze wypłynie na wierzch.

 

Mimo wszystko, gratulujemy. Osobowość i fryzura osobowością i fryzurą, ale 42 gole dla Manchesteru w minionym sezonie po prostu robią wrażenie.

 

olalla