10 najgorszych tenisowych strojów

Jako że sezon tenisowy powoli dogorywa na kortach  mniejszych turniejów, których organizatorzy nie kwapią się szczególnie w odziewanie naszych ulubieńców w  kimona i inne elementy garderoby gwarantujące  publikacje zdjęć na Ciachach, w ramach zapełniania próżni, której przyroda ciachowa ani żadna inna nie znosi, prezentujemy wam mały tenisowy ranking ku pokrzepieniu serc i oczu.

 

 

No dobra, tak naprawdę żadnej krzepy nie będzie. Tym razem nie jest to bowiem ranking sto najlepszych łydek/klat/brzuchów w tenisie, a zestawienie obrazujące seledynową ciemną stronę tenisa. A zatem, oto przed Wami: paski, kropki, wszystkie kolory tęczy i dziwaczne wzory na koszulce; niezrozumiałe fasony, kołnierzyki, opaski, czapeczki - tego typu ubraniowe wpadki zdarzają się na kortach i to nie tylko panom raczej niegoszczącym w cyklu ciacho dnia, ale także, niestety, ich regularnym bywalcom. Zobaczcie sami.

 

10. Marat Safin - wiemy, wiemy, szargamy ciachowe świętości, ale jeśli ten bez wątpienia superprzystojny rosyjski tenisista szarga kanony estetyczne okropnym, świecącym seledynem, to niestety, nie pozostawia nam wyboru.

 

 

 

9. Nikola Davydenko

 

 

Z pozoru tenisista ten nie powinien się tu znaleźć, żadnego we wstępie wymienionych elementów raczej nie można doszukać się na jego koszulkach, ale...no właśnie. Nikola to wzór nijakości, bezbarwności i totalnej przeciętności ubraniowej na korcie. Jego odzienie to zazwyczaj zwykłe T-shirty, może nie ze stadionu, ale na pewno nie z wyższej tenisowej, ani żadnej innej, półki. A, wybacz Nikola, się gra, się ma (fajną koszulkę).

 

8. Rafael Nadal

 


Wiemy, że narażamy się w tym miejscu wielu osobom, ale styl deskorolkowca w przyciasnych spodniach prezentowany przez Hiszpana  nie do końca przekonuje. A poza tym, nie możemy przestać się zastanawiać, czy w takich rybaczkach naprawdę Rafie gra się wygodnie?

 

7. James Blake

 




Czego się tu czepiać. Zwykła opaska. Może trochę zbyt frotowa, może trochę za niebieska, nic wielkiego, bardzo popularne i praktyczne akcesorium wśród długowłosych sportowców, z akcentem na długowłosych.

 

6. Feliciano Lopez

 

Co my tu mamy: malarza, który właśnie skończył malować pokój pomarańczową farbą? Tej koszulki (dresu/kombinezonu?) nie rozumiem zupełnie. Po chwili namysłu stwierdzamy jednak, że logo sponsora hiszpańskiego tenisisty najprawdopodobniej musi być bardziej widoczne na pomarańczowym, niż białym tle. Głupie wytłumaczenie, ale spójrzcie same na ten strój. 

 

5.   Janko Tipsarevic

 

Z wyjątkowym bólem serca umieszczamy w tym niechlubnym zestawieniu serbskiego tenisistę, jako że niektóre z nas mają do niego, a zwłaszcza  do jego kolczyka w brwi, ogromną słabość. Tych okularów przeboleć jednak nie możemy. Janko, why? Przecież są soczewki kontaktowe a nie każdy może być Bono.

 

4. Novak Djokovic

 

 

Nole na tegorocznym US Open przedstawił nam przyspieszony kurs, jak nie ubierać się na kort, chcąc chyba udowodnić że to nieprawda, że ładnemu we wszystkim ładnie. Świecące, paskudnie kolorystycznie koszule nie mogły oczywiście umknąć uwadze bezlitośnie wytykających takie mankamenty Ciachom, już podczas turnieju. I bardzo słusznie, Nola, ogarnij się! (i wcale nas nie wzrusza ta kostka).

 

3. Dominik Hrbaty

 

 

Pamiętacie reklamę jednego z dezodorantów, w której w ramach eksperymentu panią spryskano reklamowanym specyfikiem przez specjalną tabliczkę z  wyciętym logo firmy i nakazano biegać/ trenować/ intensywnie się spocić, by po wszystkim ukazały nam się piękne plecy pani mokre od potu wszędzie - poza spryskaną częścią? Czy patrząc na zdjęcie powyżej nie macie wrażenia, że Dominik Hrbaty postanowił przeprowadzić ten sam eksperyment na własnej skórze? Innego logicznego wytłumaczenia poza chęcią posiadania futurystycznej opalenizny nie odnajdujemy.

 

2.  Andre Agassi

 

Wiemy, że to lata 90-te były, ale mimo wszystko ta mieszanka McGyvera, Króla Lwa i Tiny Turner jest dla nas stanowczo nie do przełknięcia. Kiedy patrzymy na to zdjęcie, przed oczami stają nam panie z niemieckich teledysków z czasów ciachowego dzieciństwa, a nie musimy chyba dodawać, że nie jest to szczególnie miłe wspomnienie.

 

1.  Novak Djokovic

 

 

Łamiemy może swoją świeżo upieczoną na potrzeby tego rankingu regułę, w dodatku przy okazji nieszczególnie zaszczytnego pierwszego miejsca, prezentując strój nie z kortów, a z ATP Tennis Fashion Show. Ale musicie wybaczyć, widząc to zdjęcie nie mogłyśmy się pozbierać przez dłuższą chwilę. Wiadomo, że mu kazali, że musiał, że sam ma dystans do siebie i zapewne dobrze się podczas całego eventu bawił, bo czemu by nie, ale doprawdy, Nole jako wielkomiejski Janosik z futrem na wierzchu nie ma prawa do nas przemawiać. Jest tak źle, że nawet nie zazdrościmy pani obok.

 

 ruby blue