Marat Safin wygrał 400. mecz w karierze. Jest święto!

Trochę nam wstyd, że z tą informacją spóźniłyśmy się całe dwa dni. Ale lepiej późno, niż wcale. Turniej Kremlin Cup (z bardzo konkretną pulą nagród przekraczającą 1, 049 mln dol.) obserwowałyśmy pilnie od kilku dni, bo przecież jak zawsze w przypadku tak dużych imprez, do Moskwy zawitali najlepsi - a przede wszystkim najprzystojniejsi - tenisiści świata. Najważniejszy mecz, z naszego ciachowego punktu widzenia, rozegrał na razie nasz faworyt, Marat Safin. Rosjanin po zaciętym pojedynku pokonał Norma Okuna z Izraela 7:6 (7:5), 3:6, 6:4 i tym samym wygrał swój 400. mecz w zawodowych rozgrywkach. Brawo!

 

 

Dodamy jeszcze, że nie było to jedyne zwycięstwo rosyjskiego tenisisty w Moskwie. Marat ma już na swoim koncie nie tylko triumf nad Okunem, ale także nad Francuzem Julianem Benneteau. Jak na razie nie jest źle, a może będzie jeszcze lepiej? Mamy ogromną nadzieję, że tak się stanie.

 

Z ciekawszych informacji dodamy jeszcze tylko, że w tej akurat klasyfikacji liderem jest Szwajcar Roger Federer, który 606 razy schodził z kortu jako zwycięzca, a jako pokonany tylko 146 razy, co daje mu aż 80,6 procenta skuteczności. Procentowej skuteczności Marata nie przytaczamy, bo obawiamy się nienajlepszego wyniku naszego pieszczoszka.