Zobacz rywali Lecha w Pucharze UEFA!

Dzisiaj tuż po południu odbyło się losowanie grup Pucharu UEFA. Lech Poznań, który w dramatycznych okolicznościach awansował do dalszej fazy rozgrywek, poznał już swoich przeciwników w dalszej walce o najwyższe trofeum. W grupie H, do której trafił i "Kolejorz", znaleźli się CSKA Moskwa, Deportivo La Coruna, Feyenoord Rotterdam i Nancy. Przyjrzyjmy się bliżej największym atutom tych zespołów.


Rywale Lecha Wczoraj odbyło się losowanie grup Pucharu UEFA W grupie H Pucharu UEFA, do której trafił Lech Poznań, znaleźli się CSKA Moskwa, Deportivo La Coruna, Feyenoord Rotterdam i Nancy. Lech Poznań, który w dramatycznych okolicznościach awansował do dalszej fazy rozgrywek, poznał już swoich przeciwników w dalszej walce o najwyższe trofeum. W grupie H, do której trafił i "Kolejorz", znaleźli się CSKA Moskwa, Deportivo La Coruna, Feyenoord Rotterdam i Nancy. Przyjrzyjmy się bliżej największym atutom tych zespołów. Deportivo La Coruna Deportivo ma przede wszystkim to do siebie, że pochodzi ze słonecznej Hiszpanii, a nie od dziś wiadomo, że ten zakątek świata - szczególnie pod kątem piłkarskim, ale nie tylko - Ciacha upodobały sobie najbardziej. Co do poziomu gry, to pocieszającym wydaje się fakt, że największy sukces - mistrzostwo Hiszpanii - La Coruna osiągnęła blisko dekadę temu. Feyenoord Rotterdam I do Holandii Ciacha, a także rzesze fanek graczy w kolorze pomarańczy mają dość widoczną słabość. A to właśnie z klubem z Rotterdamu mamy szczególnie silne pozytywne skojarzenia: to tu w końcu wychował się Ebi Smolarek, tutaj występował również jego ojciec, Włodzimierz, a także Jerzy Dudek. Największe osiągnięcia Feyenoordu, choć jest ich ilościowo więcej niż w przypadku Deportivo, datują się jednak na bardziej jeszcze zamierzchłe lata niż te La Coruni. CSKA Moskwa Rosyjski klub jest teoretycznie najsilniejszym zespołem w naszej grupie, dlatego też nawet obecność Polaka, Dawida Janczyka, nie może sprawić, że spojrzymy na tę ekipę łaskawszym okiem - są jednak zbyt groźni. Nancy Zespół najmniej znany, ale jak twierdzą eksperci, niemniej niż inne dla nas niebezpieczny. Szczególnie ze względu na miejsce w sercu Platiniego, jakie ta drużyna zajmuje.

Lech Poznań

 

Zaczynamy od naszego rodzimego klubu. Biorąc pod uwagę najbardziej nas interesujący aspekt, czyli wygląd, największa zaletą klubu z Wielkopolski jest Robert Lewandowski. Niedawno po raz pierwszy powołany do kadry, ma także niewątpliwie bardzo wysoką wartość dla swojego zespołu pod względami czysto sportowymi. Nie mówiąc już nawet o starym reprezentacyjnym wydze i bohaterze ostatniej akcji lechitów w meczu z Austrią Wiedeń, naszym niedawnym Ciachu Dnia - Rafale Murawskim.

 

Robert Lewandowski

 

 

Deportivo La Coruna

 

Deportivo ma przede wszystkim to do siebie, że pochodzi ze słonecznej Hiszpanii, a nie od dziś wiadomo, że ten zakątek świata - szczególnie pod kątem piłkarskim,ale nie tylko - Ciacha upodobały sobie najbardziej. Co do poziomu gry, to pocieszającym wydaje się fakt, że największy sukces - mistrzostwo Hiszpanii - La Coruna osiągnęła blisko dekadę temu. Jeśli zaś chodzi o męski pierwiastek, polecamy Angela Lafita Castillo - największego przystojniaka, naszym zdaniem - oraz Jose Andresa Guardado - zdaniem ekspertów zczuba (pytałyśmy!), najlepszego zawodnika.

 

Angel Lafita Castillo

 

 

 

Feyenoord Rotterdam

 

I do Holandii Ciacha, a także rzesze fanek graczy w kolorze pomarańczy mają dość widoczną słabość. A to właśnie z klubem z Rotterdamu mamy szczególnie silne pozytywne skojarzenia: to tu w końcu wychował się Ebi Smolarek, tutaj występował również jego ojciec, Włodzimierz, a także Jerzy Dudek. Największe osiągnięcia Feyenoordu, choć jest ich ilościowo więcej niż w przypadku Deportivo, datują się jednak na bardziej jeszcze zamierzchłe lata niż te La Coruni. Cóż z tego - dla Lecha, rzecz jasna - skoro w drużynie gra jedna z największych podpór holenderskiej reprezentacji, Giovanni van Bronckhorst, który jest również wartym schrupania ciachem, a także przyzwoicie grający Duńczyk, Jon Dahl Tomasson

 

Giovanni van Bronckhorst

 

CSKA Moskwa

 

Rosyjski klub jest teoretycznie najsilniejszym zespołem w naszej grupie, dlatego też nawet obecność Polaka, Dawida Janczyka, nie może sprawić, że spojrzymy na tę ekipę łaskawszym okiem - są jednak zbyt groźni. Najbardziej chyba Brazylijczyk Vagner Love - i to pomimo swojego rozkosznego nazwiska. A powierzchownściowo rzecz ujmując, dwa słowa - ważcie na nie,  wszak to świeżo odkryte, 21-letnie czeskie ciacho - Lubos Kalouda.

 

Lubos Kalouda

 

 Vagner Love

Nancy

 

Zespół najmniej znany, ale jak twierdzą eksperci, niemniej niż inne dla nas niebezpieczny. Szczególnie ze względu na miejsce w sercu Platiniego, jakie ta drużyna zajmuje. Do największych asów tu również zalicza  się Brazylijczyków - Adailtona i Heldera, Ciacha jednak wolą skoncentrować się na bliżej nam nieznanym, a szkoda - Jeanie Calve.

 

Jean Calve