Milan Baros będzie grał w Stambule!

To już absolutny pewnik - od tego sezonu i, z dużym prawdopodobieństwem, przez następne trzy lata Milan Baros, jeden z najprzystojniejszych czeskich piłkarzy wszech czasów i piłkarzy w ogóle, będzie występował w barwach tureckiego klubu Galatasaray Stambuł. A zatem kolejny zawodnik wykonuje ruch jak, między innymi, David Guiza i Harry Kewell i wynosi się hen do Azji Mniejszej.

 

 

Milan Baros w Stambule! To już absolutny pewnik! Od tego sezonu i przez następne trzy lata Milan Baros, który ostatnio grał w Portsmouth FC, będzie występował w barwach tureckiego klubu Galatasaray Stambuł Od tego sezonu i przez następne trzy lata Milan Baros będzie występował w barwach tureckiego klubu Galatasaray Stambuł. A zatem kolejny zawodnik wykonuje ruch jak, między innymi, David Guiza i Harry Kewell i wynosi się hen do Azji Mniejszej. Jak zapewne kojarzycie, Baros ostatnio grał w drużynie Portsmouth FC, ale trudno mówić o spektakularnych sukcesach Milana w barwach angielskiego klubu. Nie lepiej zaprezentował się Czech na Euro 2008 - choć mówimy to ze smutkiem, głównie ze względu na sympatię do niego i na brak spodziewanych wrażeń estetycznych. Baros na ME praktycznie nie istniał i nader często siedział na ławce w trakcie trzech meczów, które przyszło rozegrać czeskim zawodnikom.  My jednak nie zapominamy o najlepszych momentach cudnego czeskiego napastnika. Wiemy, że taki a nie inny rozwój jego kariery zdeterminowały między innymi pechowe kontuzje. Pamiętamy doskonale o jego tytule strzelców na Euro 2004 oraz o minionej już, niestety, reputacji jednego z najlepszych graczy Europy, a nawet świata. Dlatego też mocno ściskamy kciuki za Barosa i życzymy powodzenia w Turcji - może jeszcze drzemie w nim potencjał na jednego z najlepszych dojrzałych futbolistów na świecie.

Jak zapewne kojarzycie, Baros ostatnio grał w drużynie Portsmouth FC, ale trudno mówić o spektakularnych sukcesach Milana w barwach angielskiego klubu. Nie lepiej zaprezentował się Czech na Euro 2008 - choć mówimy to ze smutkiem, głównie ze względu na sympatię do niego i na brak spodziewanych wrażeń estetycznych, Baros na ME praktycznie nie istniał i nader często siedział na ławce w trakcie trzech meczów, które przyszło rozegrać czeskim zawodnikom.

 

My jednak nie zapominamy o najlepszych momentach cudnego czeskiego napastnika. Wiemy, że taki a nie inny rozwój jego kariery zdeterminowały między innymi pechowe kontuzje. Pamiętamy doskonale o jego tytule strzelców na Euro 2004 oraz o minionej już niestety reputacji jednego z najlepszych graczy Europy, a nawet świata.

 

Dlatego też mocno ściskamy kciuki za Barosa i życzymy powodzenia w Turcji - może jeszcze drzemie w nim potencjał na jednego z najlepszych dojrzałych futbolistów na świecie. Jak sądzicie: rozwinie jeszcze skrzydła?