Tiger Woods, arabscy szejkowie, piaski pustyni, czyli krótka rzecz o tym, co planuje "Tygrys"

Najlepszy golfista świata ostatnich lat znowu dał o sobie znać. Przyjechał do Dubaju, spotkał się z tamtejszymi szejkami i ogłosił, że ma wizję, wielki plan. Woods wymarzył sobie, że część ze swojej wielkiej fortuny zainwestuje w stworzenie najbardziej nowoczesnego i niesamowitego pola golfowego. Coś, co planował od lat, ale nie miał na to albo czasu, albo wystarczających funduszy.

 

 

Na arabskiej pustyni, na peryferiach Dubaju, wśród wydm i piasków ma powstać prawdziwy raj dla miłośników golfa. Dlaczego akurat tam? Nie mamy pojęcia. Wiemy jednak, że Tiger to jeden z najbogatszych sportowców, o jakich kiedykolwiek słyszałyśmy a Arabowie to ludzie, którzy jak mało kto wiedzą, jak obracać pieniędzmi i robić z nich należyty użytek.



Na zdjęciach uwieńczono moment, w którym ?Tygrys? snuje swoje plany i przekonuje do nich swoich arabskich inwestorów. Wydaje nam się, że Amerykanin dopiął swego.