Rozstrzygnięcia w sportach drużynowych - S&S,koszykówka, piłka wodna

Czy to możliwe? Czy to być może? A jednak. Nieubłaganie nadszedł ostatni dzień Igrzysk, a z nim i ostatnie medalowe emocje. I to w jakich ciekawych dyscyplinach! Finałowe mecze koszykówki, piłki ręcznej i wodnej oraz siatkówki to główne atrakcje dzisiejszego ranka, którymi przyszło się ekscytować. Szkoda, że nigdzie nie było Polaków.

 

 

W koszykówce, USA po wyrównanym meczu pokonało Hiszpanię 118:107. Amerykanie tym samym, po ośmiu latach przerwy, przywrócili sobie tytuł mistrza olimpijskiego. Dziś bardziej od Pau Gasola jednak błyszczał Kobe Bryant, Cóz, widac nie w każdej dyscyplinie Hiszpania może być królem.

 

W siatkówce, co niespodziewane, górowali również zawodnicy ze Stanów Zjednoczonych, którzy, w przeciwieństwie do Polaków na przykład, nie okazali brazylijskiego kompleksu i rozprawili sie z aktualnymi mistzrami świata w sposób bezpardonowy. Giba i jego miny nie przestraszyły Amerykanów , którzy ostatecznie - po całkiem niezłym spotkaniu - wygrali 3:1.

 

Złoty medal w piłce ręcznej zdobyła natomiast Francja, pokonując tych, którzy dla nas okazali się nie do przejścia - Islandię, w stosunku 28:23. Nawet się cieszymy, bo raz, że Islandczycy zaleźli nam mocno za skórę, a dwa, Nicola Karabatić, najlepszy francuski zawodnik (serbskiego pochodzenia) szalenia nam sie podoba. Vive la France!

 

No i na koniec piłka wodna - wynik podajemy dla formalności, bo choć rozebrani mężczyźni w basenie wydają się dla nas być tematem wprost wymarzonym, , to jednak dziwne czapeczki i niższy poziom widowiskowości sprawiają, że ta dyscyplina nigdy nas stuprocentowo nie wciągnie. Tak czy inaczej, złoto w "water polo" zdobyli Węgrzy (po raz dziewiąty w historii), którzy poknali ekipę USA 14:10.

 

Wszystkim zwycięzcom gratulujemy i dziękujem, za wspaniale show.Czy naprawdę Igrzyska Olimpijskie mogą się odbywac tylko co cztery lata?