Nasi piłkarze przygotowują się na Ukrainę

Igrzyskowe podenerwowanie nie ustępuje, ale całe zamieszanie wokół Olimpiady zdaje się zupełnie nie interesować naszych piłkarzy. Nic dziwnego zresztą, a nawet uznajemy to za jak najbardziej właściwe, że futboliści koncentrują się na własnych obowiązkach. Na zdjęciach z treningów przed dzisiejszym meczem towarzyskim z Ukrainą, ostatnim sprawdzianem przed eliminacjami do Mistrzostw Świata 2010, nasi reprezentanci wyglądali na zwartych i gotowych, a Radosław Majewski gdzieniegdzie zdobył się nawet na uśmiech.

 

 

Oby tylko polscy piłkarze dziś wieczorem nie dopełnili czary goryczy, do której sporo dziś nalały drużyny S&Sów. Porażka z Ukraina, która nie wystąpiła nawet an Euro, byłby już ostatecznym gwoździem do ciachowej trumny. A kto by wtedy o sportowych torsach pisał?

 

Wszystko się jednak zdarzyć może. Gramy wszakże we Lwowie, Ukraińcy też raczej do najsłabszych nie należą. Po porannych dreszczowcach też już za bardzo nie mamy sił, by trzymać kciuki. Chłopakom jednak życzymy wszystkiego najlepszego.