Olimpijskie ciacho dnia (dzień siódmy): Andrea Minguzzi

Dzięki naszemu ciachu dnia z wczoraj przekonałyśmy się, że zapasy mogą być naprawdę seksowne, a mężczyźni uprawiający ten sport niekoniecznie są mięśniakami o opuchniętych facjatach recydywistów. Włoch Andrea Minguzzi zdobył wczoraj złoty medal w zapasach w stylu klasycznym w kategorii wagowej do 84 kg. I dobrze, bo dzięki temu zdjęć słodkiego zapaśnika o nieskazitelnym uśmiechu zrobiło się nagle bardzo wiele.

 

 

Nie będziemy się nawet chwalić, że już dawno tego nikomu wcześniej bliżej nieznanego (do tej pory, do jego największych osiągnięć należało 17. miejsce na MŚ w 2007 roku oraz 3. na ME w tym samym roku) przystojniaka wypatrzyłyśmy już wcześniej.

 

Andrea ma 26 lat i z zawodu jest policjantem. Wczoraj pokazał, jak fantastycznie można cieszyć się ze zwycięstwa oraz to, że nawet jeśli absolutnie nikt na ciebie nie stawia, to przy odpowiednim przygotowaniu, szczerej chęci i usilnych staraniach możesz zostać mistrzem olimpijskim. I to w zapasach, gdzie zasady są pokrętne, a sposób oceniania mało klarowny.

 

Ciachom najbardziej o gustu przypadły wspaniałe zęby Włocha i jego błyszczące oczęta. Mlask.