Olimpijskie ciacho dnia: Matteo Tagliariol (dzień drugi)

Choć wczorajszy dzień upłynął nam pod znakiem zwycięstw polskich reprezentantów płci męskiej w sportach drużynowych (jeszcze raz pokłony dla S&S, czyli siatkarzy i szczypiornistów), to jednak nie pozostałyśmy ślepe na fakt, że w różnych dyscyplinach wystąpiło również wiele przepysznych ciach. Jako że wierzymy w sukcesy naszych wielkich (dosłownie i w przenośni) chłopców w dalszych fazach rozgrywek, tytuły "ciacha dnia" rezerwujemy im na później, a dziś zajmujemy się kimś innym. Wczoraj urzekł nas bowiem uśmiech i dziecięca radość złotego szpadzisty, Włocha Matteo Tagliariola.

 

 

Ciacho dnia: Tagliariol Urzekł nas uśmiech i dziecięca radość Matteo Tagliariola. Słodki Matteo Tagliariol ma 25 lat (urodził się 7 stycznia 1983 roku w Treviso). Złoty medal olimpijski to jego największy sukces w karierze sportowej. Choć niedziela upłynęła nam pod znakiem zwycięstw polskich reprezentantów płci męskiej w sportach drużynowych, to jednak nie pozostałyśmy ślepe na fakt, że w różnych dyscyplinach wystąpiło również wiele przepysznych ciach. Jako że wierzymy w sukcesy naszych wielkich (dosłownie i w przenośni) chłopców w dalszych fazach rozgrywek, tytuły "ciacha dnia" rezerwujemy im na później. Dziś zajmujemy się kimś innym. W niedzielę urzekł nas bowiem uśmiech i dziecięca radość złotego szpadzisty, Włocha Matteo Tagliarioli. Słodki Matteo ma 25 lat (urodził się 7 stycznia 1983 roku w Treviso). Złoty medal olimpijski to zdecydowanie jego największy sukces w dotychczasowej karierze sportowej, choć jako szpadzista plasował się przed Igrzyskami na 3. miejscu na świecie. Ma 188 cm wzrostu (zastanawiamy się, jak wysocy muszą być pozostali medaliści szpady, znacznie nad Tagliariolem na podium górujący) i waży 78 kilogramów (ciacho!). Od dziecka pragnął robić to, co robi, marzył, by być taki jak czwarty muszkieter D'Artagnan. Za zarobione na Olimpiadzie pieniądze Matteo planuje kupić dom, fajny komputer oraz inne akcesoria.  Nasz kandydat na polskie olimpijskie ciacho, Tomasz Motyka, odpadł w przedbiegach. A szkoda - młody, zdolny, mógłby stać się naszym nowym pieszczoszkiem.  

Słodki Matteo ma 25 lat (urodził się 7 stycznia 1983 roku w Treviso), a złoty medal olimpijski to zdecydowanie jego największy sukces w dotychczasowej karierze sportowej, choć jako szpadzista plasował się przed Igrzyskami na 3. miejscu na świecie. Ma 188 cm wzrostu (w tym kontekście zastanawiamy się, jak wysocy musieli być pozostali medaliści szpady, znacznie nad Tagliariolem na podium górujący) i waży 78 kilogramów (ciacho!). Od dziecka pragnął robić to, co robi, marzył, by być taki jak D'Artagnan, czwarty muszkieter. Za zarobione na Olimpiadzie pieniądze Matteo planuje kupić dom, fajny komputer oraz inne akcesoria.

 

Tak Matteo wyglądał wczoraj, tuż po zwycięstwie, udzielając wywiadu i odbierając szczerozłoty krążek:

 

 

 

 

A tak wygląda Matteo wyphotoshopowany - jak to zwykle w takich przypadkach bywa, jeszcze lepiej, niż w rzeczywistości.

 

 

A tymczasem nasz kandydat na polskie olimpijskie ciacho, Tomasz Motyka, odpadł w przedbiegach. A szkoda - młody, zdolny, mógłby stać się naszym nowym pieszczoszkiem.