Paweł Korzeniowski płynie po półfinał i...awansuje!

Paweł Korzeniowski właśnie wziął udział w biegu na 200 metrów stylem motylkowym i był drugi w swojej grupie. "Korzeń" prowadził przez większość czasu, jednak na przedostatniej długości wyprzedził go Węgier Laszlo Csech. Czas jednak w zestawieniu z innymi okazał się całkiem dobry i pozwolił Polakowi na pewien awans do półfinału (nota bene, pierwszy półfinał jakiegokolwiek polskiego pływaka na tych Igrzyskach).
Emocje jednak nie opadały długo, bo w ostatnim wyścigu miał wziąć udział Michael Phelps. I faktycznie, pływacy z ostatniego ćwierćfinału płynęli całkiem nieźle - i Paweł finalnie do półfinału awansował na piątym miejscu. Wielka radość, Ciacha urządzają fetę. Jutro nadejdzie chwila prawdy i zobaczymy, czy feta była uzasadniona.