David Beckham z nagrodą ESPY Awards

W środę wieczorem w Los Angeles wręczono coroczne nagrody ESPY Awards, przyznawane przez amerykańską telewizję kablowa sieci ESPN. Jedną z nich otrzymało nasze ulubione ciacho - David Beckham. I nie mamy absolutnie żadnej watpliwości, że obecność Anglika była ?wisienką na torcie?, która w sposób diametralny (przynajmniej dla Ciach) dodała całemu wydarzeniu jakości. Zdjęcia zamieszczamy jako dowód rzeczowy. Tego dnia na czerwonym dywanie zdecydowanie królowała jedna para: David i Victoria Beckham. (Choc pojawił się jeszcze ktos, ale... o tym nieco później).

 

 

Za każdym razem, kiedy oglądamy podobne zdjęcia, na nowo przekonujemy się, że Becks i Vicky są dla siebie stworzeni (po prostu i niestety). Uzupełniają się idealnie i pomimo tego, że to sukienka Posh w pierwszej chwili przyciągnęła naszą uwagę, wiemy na pewno, że jedno warte jest drugiego i David lśnił równie jasno jak jego zona. Nie ma przecież na świecie nic lepszego, niż seksowny mężczyzna w dobrze skrojonym garniturze. Plus podkreślająca jego wartość kobieta - dla nas przecież Victoria jest tylko atrakcyjnym dodatkiem dla Becksa, nic poza tym.

 

Do Davida zastrzeżeń nie mamy żadnych. Dawno nie podobał nam się tak bardzo, jak wczoraj. Zastanawia nas tylko jedna rzecz. Napisałyśmy, że najpierw naszą uwagę skoncentrowałyśmy na Victorii. Zapewne taki dokładnie był cel. Rzucać się w oczy, oszałamiać wyglądem, wzbudzać emocje, nieważne jakie, ale wzbudzać. No i się udało. Tylko czy tak musi być zawsze? Żółta kiecka od Rolanda Moureta jest ok, okularki również, szykownie i stylowo, może kolor zbyt śmiały, ale to można zaakceptować. Tylko dla nas w tym związku gwiazdą jest ktoś inny, więc czasem nas drażni, że szanowna małżonka przyćmiewa męża. Zwłaszcza, że w środę nagroda trafiła w ręce Davida a nie Vicky.


 

Gratulujemy!