Leo Messi też reklamuje bieliznę - czy najlepiej?

Nie ma to jak porządna reklama z kształtna, futbolowa pupą w roli głównej. Tego rodzaju zaangażowanie sportowców w życie społeczne, tuż obok szczytnych akcji charytatywnych, cenimy sobie najbardziej.

 

Lionel Messi, genialne dziecko argentyńskiej piłki i Diego Maradony (od dawna byłyśmy pewne romans pomiędzy tą dwójką), niedościgniony magik i podpora FC Barcelony, postanowił pójść w ślady swoich kolegów po fachu - między innymi Freddiego Ljungberga i Davida Beckhama - i pozostał "twarzą" Lody, firmy ze swojego ojczystego kraju, która produkuje bieliznę męską. Naszym zdaniem, było to jedno z najbardziej błyskotliwych posunięć w karierze Argentyńczyka.

 

 

Leo Messi w bieliźnie Nie ma jak porządna reklama z kształtną futbolową pupą w roli głównej Lionel Messi, genialne dziecko argentyńskiej piłki i podpora FC Barcelony, postanowił pójść w ślady swoich kolegów po fachu i reklamuje bieliznę Tego rodzaju zaangażowanie sportowców w życie społeczne, tuż obok szczytnych akcji charytatywnych, cenimy sobie najbardziej. Lionel Messi, genialne dziecko argentyńskiej piłki, niedościgniony magik i podpora FC Barcelony, postanowił pójść w ślady swoich kolegów po fachu - między innymi Freddiego Ljungberga i Davida Beckhama - i pozostał "twarzą" Lody, firmy ze swojego ojczystego kraju, która produkuje bieliznę męską. Naszym zdaniem, było to jedno z najbardziej błyskotliwych posunięć w karierze Argentyńczyka. Szczerze powiedziawszy, mimo olbrzymiej przychylności i pozytywnych emocji, jakie zawsze odczuwałyśmy względem Messiego, nigdy nie sądziłyśmy, że jest on jakoś szczególnie atrakcyjny. A tu nagle: bach! Nie można ignorować faktu, że w takiej a nie innej prezentacji wdzięków młodego Lionela olbrzymią zasługę mają na pewno graficy komputerowi, ale z drugiej strony - większość sław korzysta przecież z ich retuszujących zdolności (nawet David Beckham przecież rzekomo powiększa sobie komputerowo przyrodzenie ). A nie każdego chyba można "obrobić" aż tak interesująco, jak Messiego, nie w każdym wypadku efekt jest tak spektakularny. Duży plus. Swoją drogą, mamy nadzieję, że to tylko kwestia czasu, zanim większość sportowców zda sobie nareszcie sprawę z własnej seksualności i zacznie dzielić się z nami wizerunkiem swoich (pół)obnażonych ciał. Już i tak jest coraz lepiej - żyjemy w końcu w czasach sporno.

 

 

 

Szczerze powiedziawszy, mimo olbrzymiej przychylności i pozytywnych emocji, jakie zawsze odczuwałyśmy względem Messiego, nigdy nie sądziłyśmy, że jest on jakoś szczególnie atrakcyjny. A tu nagle: bach! Niczym obuchem prosto w głowę! Nie można ignorować faktu, że w takiej a nie innej prezentacji wdzięków młodego Lionela olbrzymią zasługę mają na pewno graficy komputerowi, ale z drugiej strony - większość sław korzysta przecież z ich retuszujących zdolności (nawet David Beckham przecież rzekomo powiększa sobie komputerowo przyrodzenie ). A nie każdego chyba można "obrobić" aż tak interesująco, jak Messiego, nie w każdym wypadku efekt jest tak spektakularny. Duży plus.

 

 

 

Swoją drogą, mamy nadzieję, że to tylko kwestia (jak najkrótszego) czasu, zanim większość sportowców zda sobie nareszcie sprawę z własnej seksualności i zacznie dzielić się z nami wizerunkiem swoich (pół)obnażonych ciał. Już i tak jest coraz lepiej - żyjemy w końcu w czasach sporno.

 

Przy okazji, proponujemy Wam udział w ankiecie: kto z wymienionej trójki, Ljungberg, Beckham, czy Messi właśnie, Waszym zdaniem najlepiej wypadł w reklamach męskich majtek? Nie będziemy sugerować, że mimo uznania dla wszystkich panów, my jednak będziemy głosować na niebieskookiego Skandynawa, którego twarz o charakterystycznych rysach przypomina najdoskonalszą rzeźbę świata.