Claude Makelele drugim Henry?

Nigdy nie uważałyśmy się za wyrocznie w sprawie mody. Piszemy po prostu, co myślimy i nie kryjemy, co (a częściej właściwie kto) nam się podoba. Niedawno uznałyśmy, że Thierry Henry, wciąż jeszcze francuski napastnik Barcelony, przechadzając się ulicami Nowego Jorku był ubrany po prostu źle. Jego luzacki, może nawet nieco hip-hopowy styl zdecydowanie nie przypadł nam do gustu. Odważyłyśmy się nawet wyrazić opinię, że to mała zbrodnia przeciwko modzie. Cóż, zdarza się najlepszym.

 

 

Dzisiaj podobnie myślimy, o koledze Francuza z reprezentacji trójkolorowych, Claude'a Makelele. Nie jest to wprawdzie tak jaskrawy przypadek jak Henry'ego, ale mimo wszystko, skoro już to zdjęcie wpadło nam w ręce, nie mamy zamiaru siedzieć cicho. Co ci Francuzi mają z tą słabością do T-shirtów z nieciekawymi nadrukami?

 

Dziewczyna Claude'a wygląda natomiast zwyczajnie. Ani dobrze, ani źle, ale to akurat nic zadowalającego, bo jak na takiej klasy piękność, Noemi Lenoir powinna być zawsze olśniewająca.