Sport.pl

Eurociacho dnia dwudziestego: Sergio Ramos

Jeden z najpiękniejszych, jeden z najlepszych, jeden z finalistów Euro. Bliźniaczo podobny do Vala Kilmera Hiszpan (i jest to komplement dla Vala) miał wczoraj chyba swój najlepszy dzień na mistrzostwach. Nie tylko to, zresztą - naszym zdaniem, Ramos był po prostu najlepszy na murawie.Wszystko mu się udawało, wszędzie go było pełno, a pilnowany przez niego Arszawin nie istniał. Długowłosy Sergio nawet w strugach ulewnego  deszczu czuł się jak ryba w wodzie i bez wątpienia miał olbrzymi wkład w tryumf swojej drużyny.

 

 

Jest to kolejny bodaj gracz, o którym możemy teraz napisac z czystym sumieniem nie tylko z powodu sporej dozy seksapilu, ktorym raczy nas w każdym swoim ruchu (szczególnie w pomeczowych gestach zszarpywania z siebie koszulki oraz otrzepywania z wody/potu swoich długich pukli), ale przede wszystkim ze względu na forme i osiągnięcia. Chapeau-bas, drogi Sergio.

 

I tak, gdy patrzymy na twój tors, cała otoczka wokół Euro przestaje istnieć. Może i tylko na chwilę, za to na całkiem długą....

Więcej o: