Sport.pl

Co potrafi Cristiano?

Wakacje można spędzać w różny sposób. Biernie - opalając się na plaży, od czasu do czasu mocząc się w basenie, miziając się ze swoją drugą połówką - albo aktywnie, chodząc po górach lub jeżdżąc na rowerze. Cristiano Ronaldo, który zdecydował się spędzić urlop w słonecznej Italii zdecydowanie wybrał ten pierwszy sposób. Co nie znaczy, że zupełni zrezygnował z jakiegokolwiek ruchu. Byłyśmy pod ogromnym wrażeniem, kiedy obejrzałyśmy zdjęcia, na których C-Ron skacze ze swojego jachtu, do wody.

 

 

Co potrafi Cristiano? Chyba jednak za bardzo koncentrujemy się na szczegółach anatomicznych... Czy lubimy, jak Cristiano Ronaldo skacze ze swojego jachtu do wody? O, tak! C-Ron prężący swoje ciemnobrązowe muskuły to jest to, co Ciacha lubią najbardziej! Wakacje można spędzać w różny sposób. Biernie - opalając się na plaży, od czasu do czasu mocząc się w basenie, miziając się ze swoją drugą połówką - albo aktywnie, chodząc po górach lub jeżdżąc na rowerze. Cristiano Ronaldo, który zdecydował się spędzić urlop w słonecznej Italii zdecydowanie wybrał ten pierwszy sposób. Co nie znaczy, że zupełni zrezygnował z jakiegokolwiek ruchu. Byłyśmy pod ogromnym wrażeniem, kiedy obejrzałyśmy zdjęcia, na których C-Ron skacze ze swojego jachtu do wody. Można odnieść wrażanie, że z pokładu łódki do morza odległość jest dość spora, a skok niebezpieczny. Nie dla Portugalczyka jednak. Zrobiło mu się gorąco, więc postanowił popływać. A sposób zanurzenia wybrał nader widowiskowy. Ronaldo w całej swojej okazałości, rozciągnięty do maksimum, prężący swoje wysmażone już na ciemny brąz muskuły. To jest to, co lubimy najbardziej. Zauważyłyśmy, że Cris zdaje sobie sprawę z obecności fotoreporterów i lubi o sobie czytać w gazecie, więc nie powinno być problemu z fotkami z jego wakacji (obejrzenie jednego fotoreportażu zajęło nam ponad godzinę - chyba jednak za bardzo koncentrujemy się na szczegółach anatomicznych).

Można odnieść wrażanie, że z pokładu łódki do morza odległość jest dość spora, a skok niebezpieczny. Nie dla Portugalczyka jednak. Zrobiło mu się gorąco, więc postanowił popływać. A sposób zanurzenia wybrał nader widowiskowy. Ronaldo w całej swojej okazałości, rozciągnięty do maksimum, prężący swoje wysmażone już na ciemny brąz muskuły. To jest to, co lubimy najbardziej.

 

 

Chcemy takich fotek więcej. Zauważyłyśmy, że Cris zdaje sobie sprawę z obecności fotoreporterów i lubi o sobie czytać w gazecie więc nie powinno być z tym problemu (obejrzenie jednego fotoreportażu zajęło nam ponad godzinę. Chyba jednak za bardzo koncentrujemy się na szczegółach anatomicznych).

Więcej o: