Sport.pl

Eurociacha dnia siódmego: ekipa Oranje

Niemożliwe jest wybranie z grona tych fantastycznych piłkarzy jednego najzdolniejszego i najlepiej wyglądającego. Wszyscy ci panowie na raz i każdy z osobna zasługują na ten szczytny tytuł. Przez rozgrywające się właśnie mistrzostwa Europy Holendrzy idą jak czołg, zgniatając dosłownie wszystko, co stanie na ich drodze. A robią to jednocześnie z takim wdziękiem,klasą i oddaniem, że po prostu nie da się nie zachwycać.

 

 

Siła drużyny z Niderlandów tkwi przede wszystkim w grze zespołowej. W dwóch meczach, w których ta ekipa wzięła udział, gole zdążyli strzelić już: Ruud van Nistelrooy, Wesley Sneijder, Giovanni van Brockhorst, Dirk Kuyt, Robin van Persie i Arjen Robben. Doskonale świadczy to chyba o mądrej, nieegoistycznej grze Pomarańczowych, a także o potężnym potencjale drzemiącym w każdym z zawodników.

 

Co najważniejsze, w tej kategorii, panowie są też osobnikami wyjątkowo atrakcyjnymi. Z dziećmi na rękach, w koszulkach lub bez, biegający po murawie lub nawet obserwujący swoich kolegów z ławki rezerwowych - zawsze wyglądają bez zarzutu. I można się czepiać, że Ruud ma końską szczękę, a Dirk Kuyt niekoniecznie jest ideałem męskiej urody (naszym zdaniem, raczej antyideałem), ale my tego dziś robić nie będziemy. Holendrzy wymiatają i tyle.

 

No i nie zapominajmy, ze Leo Beenhakker też jest Holendrem. Ta nacja to naprawdę nas kręci.

Więcej o: