Sport.pl

Zaręczony (?) C. Ronaldo jednak chce do Realu Madryt!

Ulubieniec milionów fanek, symbol i skarb Czerwonych Diabłów, wyżelowany as futbolu, czyli Cristiano Ronaldo we własnej osobie, postanowił wreszcie przyznał się, jakie są jego prawdziwe plany odnośnie kariery i klubowej przyszłości. W wypowiedzi dla brazylijskiego portalu "Terra" C-Ron wyznał: - Chciałbym grać dla Realu Madryt , ale tylko wtedy, gdy naprawdę zapłacą tyle, ile żąda Manchester. To jednak nie zależy ode mnie.

 

 

A gdyby zależało, to co, Ronny? Dawno byłbyś już w hiszpańskiej stolicy? Gdzie wierność klubowi, który Cię wypromował i umożliwił zdobycie pucharu Ligi Mistrzów?

 


Cóż, jednym z powodów takiej a nie innej decyzji Ronaldo jest zapewne jego hiszpańska narzeczona, Nereida Gallardo. W imię miłości, jak widać, Cris zrobi wszystko. Nawet kupi...pierścionek zaręczynowy! Tak, tak, najczarniejszy scenariusz powoli staje się prawdą - Nereida widziana była już kilkakrotnie z nową błyskotką na palcu (ślubu jednak jeszcze nie było - prosimy, nie targajcie się czasem na swoje życie, zawsze jest nadzieja) . Z drugiej strony, jesteśmy pełne podziwu dla Portugalczyka, że jednak nie tylko prostytutki mu w głowie. Czyżby faktycznie prawdziwe, głębokie uczucie mogło zagościć w tym próżnym ronaldzim sercu?

 

My się nie dziwimy decyzji gwiazdora także z innych względów. Jeśli miałybyśmy Ikera Casillasa, Raula, Gutiego i Ruuda van Nistelrooya za kolegów klubowych (w miejsce Rooneya i Teveza), też chciałybyśmy grać w Madrycie. I jeszcze ta wspaniała pogoda - zupełnie inna niż angielski nieurodzaj na słońce.

 

Więcej o: