Sport.pl

Kuba Błaszczykowski nie jedzie na Euro!

O, okrutny losie! O, bezlitosna fortuno! Czemu doświadczasz tak ciężko nasz cierpiący polski naród? Najprawdopodobniej nie zobaczymy już na tych Mistrzostwach Europy jednego z naszych najlepszych pomocników, 23-letniego Jakuba Błaszczykowskiego. We wczorajszym treningu piłkarzowi odnowiła się dawna kontuzja mięśnia dwugłowego uda, a zatem nie wystąpi on w Austrii i Szwajcarii. Chyba że Polsce udałoby się pozostać w Euro dłużej niż tylko na etapie rozgrywek grupowych, ale i wówczas powrót naszego podatnego na urazy gracza stałby pod znakiem zapytania.

 

 

Dzś Błąszczykowski wróci do domu, gdzie rozpostarty w fotelu będzie mógł obserwować - oby jak najskuteczniejsze - poczynania kolegów. Na jego miejsce w reprezentacji Leo Beenhakker powołał natomiast Łukasza Piszczka, zawodnika Herthy Berlin, który nie był nawet na zgrupowaniu w Niemczech i który zupełnie nie spodziewał się wezwania do kadry, beztrosko wypoczywając z narzeczoną na Rodos. Mamy nadzieję, że mimo mocno wakacyjnego nastroju Łukasz będzie w stanie godnie zastąpić Błaszczykowskiego.

 

Swoją drogą, Łukasz wygląda tak:

 

 

 

Podmieniając Kubę na niego, Leo raczej nie obliżył poziomu atrakcyjności drużyny - Piszczek jest całkiem niczego sobie.

 

Co na to wszystko Błaszczykowski? Ponoć zagryza wargi i rzuca smutne spojrzenia. Cóż zrobić, współczujemy, jesteśmy rozgoryczone. Czy bez niego Polacy będą w stanie wygrać swoje mecze?

 

Na pocieszenie dodamy, że inni mają jeszcze gorzej. Chodzą słuchy, że problemy ze zdrowiem mają Thierry Henry i Franck Ribery, podpory drużyny francuskiej. Nie to, że się z czyjegoś nieszczęścia cieszymy, ale to jednak pokrzepiające, że nie tylko nas prześladuje pech.

 

Więcej o: