Sport.pl

Ashley Cole sam sobie winny, czyli rewanż zdradzonej żony

Miałyśmy przeczucie, że Cheryl Cole, żona obrońcy Chelsea Londyn - Ashleya Cola, jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Przez ostatnie kilka miesięcy o burzliwych losach tej pary było jakby ciszej. Myślałyśmy już nawet, że oboje są na najlepszej drodze, żeby jakoś wspólnymi siłami uratować swoje małżeństwo i wyjść z kryzysu. Niestety, w związku państwa Cole nadal nie dzieje się dobrze. Tym razem zabawić postanowiła się zdradzona żona. Cheryl obecnie przebywa w Stanach Zjednoczonych wraz ze swoim zespołem Girls Aloud i robi wszystko, żeby udowodnić, że bez Ashleya też czuje się dobrze. I to według zasady, że skoro on może, to ona też. Zobaczcie, czego dopuściła się żądna zemsty Cheryl.

 

 

Właściwie cieszy nas taka postawa. Przez długi czas dziewczyna nie mogła się pozbierać, a my kibicowałyśmy jej szczerze, żeby w jakiś sposób utarła nosa niewiernemu mężowi. I chyba wreszcie nasza cicha nadzieja na mały rewanż została spełniona. Dowodem to nagranie i zdjęcia. Widać na nich, że dziewczyny bawią się wyśmienicie a Cheryl całuje (fakt, że bardzo niewinnie) Willa Luke'a, gwiazdę amerykańskiej telewizji.

 

- To była świetna zabawa. Rozmawialiśmy o muzyce, książkach, sporcie. Chciałem wywołać uśmiech na jej twarzy. Nie mam pojęcia, jak można zdradzać taką kobietę, jak Cheryl. Ten facet musi być chyba szalony? - podobnie jak reszta świata zdziwił się Luke, kiedy usłyszał historię małżeństwa państwa Cole. - Gdybym był jej mężem, nigdy nie oglądałbym się za żadnymi innymi dziewczynami.

 

Mamy nadzieję, że Ashley będzie choć trochę zazdrosny i zastanowi się nad sobą. A czy ten związek ma szansę przetrwać? Nadal nie mamy zielonego pojęcia.

Więcej o: