Ciacha z Walencji z Pucharem Hiszpanii

Wczoraj wieczorem, po zaciętym meczu rozegranym przez kluby Getafe CF i Valencia CF, dwie drużyny z najpiękniejszej ligi świata, górą okazali się ci drudzy, którzy wygrali z kolegami z przedmieść Madrytu 3:1.

 

 

 

 

Wynik w zasadzie nie odbiegał od oczekiwań, choć w pewnym sensie sercem byłyśmy z tymi, których przegraną częściej typowano (i to mimo słabej postawy Valencii w spotkaniach ligowych). W końcu Getafe, mimo przeciwności losu, osiągnęło w tym sezonie całkiem sporo i znalazło się o włos tylko od sięgnięcia po ważne trofea (na przykład po Puchar UEFA). Cóż z tego jednak, skoro już w pierwszych 11 minutach Valencia (z naszym ulubieńcem Davidem Villą w składzie) zdobyła szybko dwa gole.

 

Radosnym obchodom piłkarzy z Walencji nie było końca. Kto zresztą potrafi zorganizować lepszą fiestę niż Hiszpanie właśnie? W tym przypadku, świętowanie rozpoczęło się zrzuceniem koszulki przez Fernando Morientesa (a to w końcu jest to, co tygrysy Ciacha lubią najbardziej). Później mogło być już tylko równie dobrze - uśmiechnięci, szczęśliwi futboliści niewątpliwie posiadają niezwykłą zdolność do przekazywania pozytywnej aury.

 

Gratulujemy zdobywcom Pucharu Króla, w końcu w pełni na to zasłużyli!