Steven Gerrard ofiarą szantażu

Niedawno ojciec jednego z naszych ulubionych kopaczy, Steviego G, ujawnił wstrząsającą historię. Miała ona ponoć miejsce kilka lat temu i i na szczęście skończyła się dobrze, choć Gerrard był już w straszliwym niebezpieczeństwie. Grożono mu bowiem okaleczeniem, uniemożliwiającym dalsze zawodowe kopanie piłki!

 

 

O co zatem poszło? Choć brzmi to nieprawdopodobnie, Gerrard senior opowiedział, jak to jego syn był szantażowany przez gangstera o ksywie "Psychopata", który zażądał olbrzymiego okupu. Bandzior zagroził, że jeśli nie dostanie żądanej sumy, przestrzeli Gerrardowi kolana (zadrżałyśmy na myśl, co by to było, gdyby w po boiskach nie mógł biegać ten wspaniały piłkarz). Choć Steve skontaktował się z policją, groźby nie ustawały, a więc ojciec futbolisty wynajął człowieka "od mokrej roboty", żeby zajął się tą sprawą. Ten zajął się nią skutecznie - w jakiś sposób uciszył "Psychopatę" (domniemanego fana Manchesteru United lub Arsenalu). Najemnik Gerrardów mówi dziś, że po prostu nakazał szantażyście, aby zaprzestał tego, co robi. A ten podobno posłuchał. Nie wiedziałyśmy, że to tak łatwo działa w świecie przestępczym.

 

Sprawa wypłynęła na światło dzienne, ponieważ wcześniej wynajęty przez ojca Gerrarda specjalista został przyłapany na włamaniu i trafił przed sąd. Tam powołał się na znajomość z Gerrardami, a ci chętnie potwierdzili swoje powiązania z kryminalistą. Miło z ich strony. Widać, że klan Steviego G. potrafi okazać wdzięczność.