Xabi Alonso ojcem

Do faktu, że wielka światowa piłkarska rodzina stale się powiększa można się łatwo przyzwyczaić. Futboliści bowiem najwyraźniej znajdują upodobanie w płodzeniu licznego potomstwa, a ich gromadki ich potomków często pod względem ilościowym zdecydowanie przewyższają średnią krajową. Nigdy jednak nie pogodzimy się z faktem, że boscy gwiazdorzy piłki nie chcą tych dzieci mieć z nami - szczególnie w przypadku takich przystojniaków jak Xabi Alonso. Piłkarz Liverpoolu wczoraj został ojcem.

 

 

Xabi Alonso ojcem Wie, co w życiu ważne. Do faktu, że wielka światowa piłkarska rodzina stale się powiększa, można się łatwo przyzwyczaić. Futboliści bowiem najwyraźniej znajdują upodobanie w płodzeniu licznego potomstwa. Gromadki ich potomków często pod względem ilościowym zdecydowanie przewyższają średnią krajową. Nigdy jednak nie pogodzimy się z faktem, że boscy gwiazdorzy piłki nie chcą tych dzieci mieć z nami - szczególnie w przypadku takich przystojniaków jak Xabi Alonso. Piłkarz Liverpoolu we wtorek został ojcem. Matką nowonarodzonego chłopca, którego imienia jeszcze nie było dane nam poznać, jest narzeczona słodkiego Xabiego, Nagore, kobieta skądinąd bardzo atrakcyjna (czy czas już, by popełnić samobójstwo z rozpaczy?). Gratulujemy świeżo upieczonym rodzicom. Przy okazji, jesteśmy pełne uznania dla Alonso, który wykazał się pełną lojalnością wobec swojej ukochanej i zamiast towarzyszyć kolegom we wtorkowym meczu przeciwko Interowi, był obecny w czasie narodzin synka, wspomagając cierpiącą kobietę w trudnych chwilach porodu. To się nazywa właściwe ustalenie priorytetów.

Matką nowonarodzonego chłopca, którego imienia jeszcze nie było dane nam poznać, jest narzeczona słodkiego Xabiego, Nagore, kobieta skądinąd bardzo atrakcyjna (czy czas już, by popełnić samobójstwo z rozpaczy?). Gratulujemy świeżo upieczonym rodzicom.

 

 

 

Przy okazji, jesteśmy pełne uznania dla Alonso, który wykazał się pełną lojalnością wobec swojej ukochanej i zamiast towarzyszyć kolegom we wczorajszym meczu przeciwko Interowi, był obecny w czasie narodzin synka, wspomagając cierpiącą kobietę w trudnych chwilach porodu. To się nazywa właściwe ustalenie priorytetów.