Sport.pl

Hantuchova na wybiegu

Zawsze wiedziałyśmy, że w Danielii Hantuchovej tkwi ogromny potencjał. Niekoniecznie ten sportowy - o tym wiadomo przecież nie od dziś, ale też i ten poza sportowy. Co mamy na myśli? Patrząc na powyższe zdjęcie długonogiej blondynki odpowiedź powinna nasunąć się od razu. Słowaczka, gdyby tylko chciała, na pewno zrobiłaby karierę jako modelka.

 

 

Wielokrotnie już projektanci mody proponowali tenisistce udział w pokazach mody właśnie w tej roli, ale ta, jak dotąd odmawiała. Teraz zmieniła zdanie i w strojach z kolekcji TCN otworzyła Tydzień Mody w Madrycie. Już widzimy jak koledzy ze Z czuba.pl rozpływają się na widok Danielii. Ale w tym przypadku same musimy przyznać, że jest nad czym. Wiosenna kolekcja noszona przez Hantuchovą wygląda zachęcająco a sama zawodniczka (która tuż po pokazie poleciała do Antwerpii na odbywający się tam turniej Proximus Diamond Games - dotarła tam zresztą już do ćwierćfinału) prezentuje się niczym... rusałka albo pani wiosna albo, czerpnąc z Sapkowskiego, pani jeziora. Patrząc na nią jakoś podskórnie czujemy, że wiosna, pomimo mrozu za oknami, jest tuż tuż.

 

Obserwatorzy zgromadzeni na pokazie byli zachwyceni postawą popularnej ?Dani?: - Ona porusza się tak, jakby miała za sobą już co najmniej dwadzieścia takich pokazów. Sama zainteresowana jednak myślami sięgała jeszcze półfinałowego meczu w wielkoszlemowym Australian Open, gdzie przegrała wygrany mecz z Aną Ivanović. - Rzeczywiście miałam dobry początek roku, ale żałuję, że nie dotarłam do samego końca. W dniu finału ciągle myślałam, że to ja powinnam być na jej miejscu. Teraz rozczarowanie jest już mniejsze, optymistycznie patrzę w przyszłość, bo wiem, że mogę grać jeszcze lepiej. - zakończyła Słowaczka.

Więcej o: