Djoković wygrywa, Hewitt przegrywa, a Nicole Kidman się przygląda

Jesteśmy bardzo wyczulone na wszelkie Wasze uwagi i komentarze, a każde Wasze życzenie jest dla nas rozkazem. Ponieważ zatem prosiłyście o więcej zdjęć i informacji na temat serbskiego tenisisty Novaka Djokovicia, bezzwłocznie spieszymy Wam z pomocą. Tym bardziej, że wydaje się, iż w tegorocznym Australian Open przystojny Serb osiągnąć może bardzo wiele. A nic tak Ciach przecież nie nęci jak zapach sukcesu, sławy i dużych pieniędzy.

 

 

Djoković wygrywa Nicole Kidman ogląda mecz Novak Djoković pokonał w meczu AO reprezentanta gospodarzy Lleytona Hewitta. Mecz trwał trzy sety, w których cały praktycznie czas dominował Serb. Gratulujemy! Spełniamy prośby o więcej zdjęć i informacji na temat serbskiego tenisisty Novaka Djokovicia. Tym bardziej że wydaje się, iż w tegorocznym Australian Open przystojny Serb osiągnąć może bardzo wiele. A nic tak Ciach przecież nie nęci jak zapach sukcesu, sławy i dużych pieniędzy. Na kortach w Melbourne zakończył się właśnie pojedynek, w którym Djoković pokonał reprezentanta gospodarzy, pięknie niebieskiego (strój, oczy, otoczenie) Lleytona Hewitta. Mecz trwał trzy sety, w których cały praktycznie czas dominował Serb. Co do wyglądu, to musimy przyznać, że obydwaj panowie prezentowali się świetnie. Hewitt wygrał za to w kategorii "liczba kibiców obecnych na trybunach". Nic dziwnego - w końcu jest Australijczykiem. Nie zaskakuje również pojawienie się Nicole Kidman, z pochodzenia Australijki właśnie, z mężem Keithem Urbanem. Para wydawała się być bardzo zadowolona z przebiegu spotkania - a może po prostu byli tak pochłonięci sobą, iż nie spostrzegli faktu, że ich faworyt przegrywa. Novakovi i jego wielbicielkom gratulujemy. Zresztą po odpadnięciu Safina i Hewitta to on i Nadal są naszymi pieszczoszkami. Rafa ze względu na mięśnie, a Djoković chociażby ze względu na spory talent aktorski i poczucie humoru (o czym już wcześniej pisali zczubacy).

Dosłownie parę chwil temu na kortach w Melbourne zakończył się pojedynek, w którym Djoković pokonał reprezentanta gospodarzy, pięknie niebieskiego (strój, oczy, otoczenie) Lleytona Hewitta. Mecz trwał trzy sety, w których cały praktycznie czas dominował Serb. Co do wyglądu, to musimy przyznać, że obydwaj panowie prezentowali się świetnie. Hewitt wygrał za to w kategorii "liczba kibiców obecnych na trybunach". Nic dziwnego - w końcu jest Australijczykiem. Nie zaskakuje również pojawienie się Nicole Kidman, z pochodzenia Australijki właśnie, z mężem, Keithem Urbanem. Para wydawała się być bardzo zadowolona z przbiegu spotkania - a może po prostu byli tak pochłonięci sobą, iż nie spostrzegli faktu, że ich faworyt przegrywa.

 

Novakovi i jego wielbicielkom gratulujemy. Zresztą po odpadnięciu Safina i Hewitta to on i Nadal są naszymi pieszczoszkami. Rafa ze względu na mięśnie, a Djoković chociażby ze względu na spory talent aktorski i poczucie humoru ( o czym już wcześniej pisali zczubacy):