Safin odpadł! Nadal gra nadal

Wczorajszy dzień zapisał się czarna kartą w ciachowej historii. Łzy lały sie strumieniami, ilość zużytych chusteczek pobiła wszelkie możliwe rekordy, a od głośno wykrzykiwanych pytań w stylu "Dlaczego, Boże?" i "Czy to naprawdę już koniec?" niemal zupełnie zachrypłyśmy. Marat Safin odpadł z Australian Open. Cała nasza radość z oglądania turnieju i zainteresowanie dalszym biegiem wydarzeń umarły.

 

 

No, może odrobinę tu przesadzamy z histerią, choć wydaje się, że nasze rozgoryczenie jest chyba w pełni uzasadnione. Jedyna informacja, która była w stanie poprawić nam humor, to fakt, że w turnieju dalej gra Nadal. Dzisiaj Hiszpanowi udało sie pokonać Francuza Gillesa Simona, co sprawiło, że awansował do następnej rundy AO. Gratulujemy i dziękujemy za nagrodę pocieszenia, ale w tym stanie psychicznym nie możemy, niestety, wykrzesać z siebie ani odrobiny radości.

 

Cóż, pozostaje nam tylko czekać następnych występów boskiego Marata albo liczyć, że nasz luby zajmie się czymś innym, co pozwoli nam oglądać go częściej. Proponujemy na przykład stanowisko redaktora w Ciachach.net. Jemu pozwoliłybyśmy pisać po rosyjsku.

Więcej o: