Alex Curran lansuje się z pytonem

Victorio Beckham, miej się na baczności! Jak zauważyła angielska prasa, Alex Curran, żona Steve'a Gerrarda z Liverpoolu, zaczyna coraz bardziej upodabniać się do chodzącej reklamy luksusowych ciuchów od najlepszych projektantów. Coraz rzadziej można ją przyuważyć na ulicy w dresie i bez makijażu, za to chętnie pokazuje się fotoreporterom ubrana w warte fortunę stroje, z kosztownymi akcesoriami i w otoczeniu świty ochroniarzy. Do tej pory, z takich upodobań słynęła głównie Posh Spice. Wydaje się, że tytuł królowej wszystkich WAGs lada chwila może powędrować w inne ręce.

 

 

Alex Curran lansuje się z pytonem Tytuł królowej wszystkich WAGs może powędrować w inne ręce. Alex Curran, żona Steve'a Gerrarda, coraz bardziej upodabnia się do Posh Spice. Lansuje się w naprawdę kosztownych strojach i otacza świtą ochroniarzy. Victorio Beckham, miej się na baczności! Jak zauważyła angielska prasa, Alex Curran, żona Steve'a Gerrarda z Liverpoolu, zaczyna coraz bardziej upodabniać się do chodzącej reklamy luksusowych ciuchów od najlepszych projektantów. Coraz rzadziej można ją przyuważyć na ulicy w dresie i bez makijażu, za to chętnie pokazuje się fotoreporterom ubrana w warte fortunę stroje z kosztownymi akcesoriami i w otoczeniu świty ochroniarzy. Do tej pory z takich upodobań słynęła głównie Posh Spice. Wydaje się, że tytuł królowej wszystkich WAGs lada chwila może powędrować w inne ręce. Ostatnio Alex została sfotografowana na zakupach w Londynie, gdy w jednej ręce trzymała ultradrogą (wartą 1500 funtów) torbę ze skóry pytona, ulepszoną o zastrzyki z botoksu (!!!) - uwierzyłybyście, że coś takiego się robi? - a w drugiej swoją przesłodką córeczkę Ellę. Przechadzki po mieście w ubraniach wartych w sumie prawdopodobnie około 10 tysięcy funtów, zaglądanie do butików oferujących towary po najwyższej cenie rynkowej, a potem zdziwienie i brak przygotowania na to, że ktoś włamuje się na teren posesji. To jest chyba cena, jaką trzeba ponieść, żeby zepchnąć Victorię z piedestału. Proponujemy jeszcze przenosiny do USA i wątpliwej jakości karierę estradową.

Ostatnio Alex została sfotografowana na zakupach w Londynie, gdy w jednej ręce dzierżyła ultradrogą (wartą 1500 funtów) torbę ze skóry pytona, ulepszoną o zastrzyki z botoksu (!!!) - uwierzyłybyście, że coś takiego się robi? - a w drugiej swoją przesłodką córeczkę, Ellę.

 

 

 

Przechadzki po mieście w ubraniach wartych w sumie prawdopodobnie około 10 tysięcy funtów, zaglądanie do butików oferujących towary po najwyższej cenie rynkowej, a potem zdziwnienie i brak przygotowania na to, że ktoś włamuje się na teren posesji. To jest chyba cena, jaką trzeba ponieść, żeby zepchnąć Victorię z piedestału. Proponujemy jeszcze przenosiny do USA i watpliwej jakości karierę estradową.

 


A więcej zdjęć z Curran wypadu na miasto zobaczycie tutaj.