Tony Parker jednak niewinny

Jednak są jeszcze uczciwi mężczyźni na tym świecie. A jeśli nawet mąż Evy Longorii nie był swej małżonce wierny, to raczej na pewno nie zdradzał jej z mitomanką Alexandrą Paressant. Plotka, która wywołała tak wielką sensację, okazuje się być zupełnie zmyślona. Pomyśleć tylko, że nawet Ciacha niemal uwierzyły w wersję francuskiej modelki.

 

Tymczasem okazuje się, że Parker i Paressant najprawdopodobniej nigdy się nie spotkali. Co więcej, okazuje się, że nawet osławiony związek Alexandry z Ronaldinho nigdy nie miał miejsca, a ona sama nie wygląda tak, jak to widać na publicznie rozpowszechnianych przez nią zdjęciach.

 

 

Ronaldinho swego czasu nawet pozwał Paressant za rozpowiadanie nieprawdziwych plotek o jego seksualnych wyczynach w czasie mundialu. Sam romans został zresztą podobno wymyślony przez perfidną i spragnioną uwagi Alexandrę. To ona sama na forach internetowych i blogach zamieszczała informacje o swojej zażyłości z Brazylijczykiem. Robiła to do tego czasu, aż media i internauci uwierzyli w wyssane z palca fakty.

 

Nawet zresztą przyjaciele i matka Alexandry wyznali w rozmowie z dziennikarzami, że zawsze miała ona skłonność do koloryzowania i lekkiego naginania faktów. Cóż, teraz niech tłumaczy się Parkerowi. Chociaż to chyba portal X17 będzie musiał bardziej się gimnastykować, a żądane przez koszykarza 20 mln dolarów odszkodowania wydaje się dziś uzasadnioną sumą.

 

A my przypominamy, że w plotkom nie zawsze należy ufać. Nawet jeśli to my je powtarzamy.